E, czyli niezdrowe dodatki do żywności

Wędliny, sery, słodycze, przetwory, a także gotowe dania to produkty, które niemal każdego dnia lądują na naszych talerzach, jednak z uwagi na zawartość pewnych dodatków powinniśmy ograniczyć ich spożycie. Mowa tutaj oczywiście o tzw. E-dodatkach, dzięki którym niektóre produkty spożywcze na długo zachowują swoją świeżość i mają bardzo przystępną cenę, jednak ich spożycie może niestety przyczynić się do wystąpienia bardzo poważnych problemów zdrowotnych. Dlaczego jednak producenci żywności stosują różnego rodzaju niezdrowe dodatki i których z nich powinniśmy unikać?

Dodatki do żywności: po co producenci ich używają?

W dawnych czasach nasi przodkowie o gotowych produktach spożywczych mogli jedynie pomarzyć, a z uwagi na niemal puste półki sklepowe musieli sami z wyhodowanego bydła produkować wędliny, a także uprawiać owoce, warzywa oraz inne zdatne do spożycia rośliny. Takie produkty były całkowicie pozbawione chemicznych dodatków, dzięki czemu przez wiele lat nie musieli oni uskarżać się praktycznie na żadne problemy zdrowotne. Z czasem jednak przez rozwój cywilizacyjny zaczęło się to zmieniać, ponieważ wynaleziono wówczas pewne substancje chemiczne, dzięki którym poszczególne produkty spożywcze mogą na sklepowych półkach stać nawet przez kilka miesięcy. Chodzi tutaj przede wszystkim o konserwanty, jednak musimy mieć również świadomość tego, iż w niektórych produktach żywnościowych znajdują się także substancje poprawiające ich wygląd, smak, konsystencję oraz zapach.

E, czyli dodatki do żywności

Dodatki dodawane do żywności możemy w składzie każdego produktu bardzo łatwo rozpoznać, ponieważ mają one literkę E, a także trzy lub cztery cyfry oznaczające kod poszczególnych substancji. Numery od E-100 do E-199 to barwniki, od E-200 do E-299 to substancje konserwujące, od E-300 do E-399 to regulatory kwasowości i przeciwutleniacze, od E-400 do E-499 to substancje zagęszczające, stabilizatory oraz emulgatory, natomiast powyżej E-500 mamy do czynienia ze środkami spulchniającymi. Niektóre E-dodatki to w pełni naturalne substancje, które nie wpływają negatywnie na funkcjonowanie naszego organizmu, jednak istnieje pewna grupa substancji, których powinniśmy jednak unikać. Poniżej możemy zapoznać się z ich listą.

Syntetyczne barwniki

E 102, czyli tartrazyna to substancją, którą najczęściej możemy znaleźć w kolorowych napojach gazowanych, jednak dodaje się ją również do różnego rodzaju sproszkowanych deserów oraz do sztucznego miodu. Spożywana w nadmiarze w szczególności przez dzieci może doprowadzić do ich rozdrażnienia, a w przypadku pozostałych osób może przyczynić się do pojawienia się nadpobudliwości. E-110, czyli żółcień pomarańczowa przyczynia się z kolei do powstawania różnego rodzaju reakcji alergicznych, a możemy znaleźć ją przede wszystkim w gumach do żucia, a także kolorowych cukierkach i żelkach. E-124 znana jako czerwień koszelinowa to obecna w cukierkach, dżemach, a nawet wędzonych rybach substancja, która może nasilić nieprzyjemne objawy kataru siennego i obwinia się ją o działanie rakotwórcze. Z kolei E-133, czyli błękit brylantowy dodawany w dużych ilościach do konserwowych warzyw, kremów do ciast i kolorowych napoi nie jest polecany do spożycia osobom zmagającym się ze schorzeniami przewodu pokarmowego, a ponadto wykazuje bardzo silne działanie alergizujące.

Substancje konserwujące

Konserwanty to substancje, które wprawdzie przedłużają przydatność do spożycia produktów żywnościowych, jednak ich oddziaływanie na nasz organizm może być niestety zgubne. Wśród konserwantów, których powinniśmy się wystrzegać możemy wymienić w szczególności E210-E213, E249-E252 oraz E220-228. Kwas benzoesowy oraz jego sole sodowe, potasowe i wapniowe oznaczone numerami od 210 do 213 to substancje, które możemy znaleźć w gotowych sałatkach, galaretkach, majonezie oraz różnego rodzaju konserwach. Mogą one niestety doprowadzić do wystąpienia swędzącej wysypki, a także podrażnienia śluzówki żołądka i jelit. E249 do E252, czyli azotyny to z kolei konserwanty, których najczęściej używa się do peklowania mięsa, jednak stanowią one również nieodłączny element topionych serków oraz serów podpuszczkowych. W jaki jednak sposób ich spożycie wpływa na nasze zdrowie? Utrudniają one naszej krwi transport tlenu do wszystkich komórek organizmu, a oprócz tego wykazują działanie rakotwórcze. Niebezpieczne dla naszego zdrowia są również konserwanty od E220 do E228, czyli siarczyny, którymi pryska się skórki owoców cytrusowych, wiórki kokosowe, a także owoce kandyzowane. Niestety poprzez spożycie produktów bogatych we wspomniane siarczyny narażamy się na takie nieprzyjemne dolegliwości jak bóle głowy oraz nudności, dlatego też lepiej z nich całkowicie zrezygnujmy.

Substancje zakwaszające

Marynowane owoce i warzywa smakują większości z nas, jednak zawierają one w sobie kwas octowy (E260), który w niewielkich ilościach nie stanowi dla nas żadnego zagrożenia, jednak spożywany w nadmiarze podrażnia błony śluzowe naszego układu pokarmowego, obniżając również stężenie potasu w naszej krwi. Kolejnymi niekorzystnymi dla naszego organizmu substancjami zakwaszającymi są E508, E509 oraz E511, czyli chlorek potasu, wapnia oraz magnezu. Możemy znaleźć je w niektórych przyprawach i jeśli zmagamy się z problemami wątrobowymi i chorymi nerkami, to powinniśmy ich unikać, gdyż wykazują właściwości przeczyszczające. Obecny w galaretkach i sklepowych konfiturach wodorotlenek potasu (E525) może doprowadzić do bóli jelitowo-żołądkowych, natomiast E517, czyli siarczan amonu przyczynia się do występowania ostrych biegunek. Z tego też względu osoby mające problemy z prawidłowym funkcjonowaniem układu pokarmowego powinny wystrzegać się tych dwóch substancji jak ognia.

Substancje zagęszczające i żelujące

W tej grupie szkodliwych dla naszego zdrowia substancji możemy wyróżnić przede wszystkim E400, czyli kwas alginowy, a także E407, czyli karagen. Kwas alginowy dodawany na potęgę do galaretek, budyniów oraz marmolad doprowadza do obniżenia poziomu składników mineralnych w naszym organizmie, dlatego też powinny go w szczególności unikać kobiety będące w okresie ciąży i karmienia piersią. Z kolei karagen przyczynia się do owrzodzenia jelit, a także działa przeczyszczająco a substancję tę możemy znaleźć przede wszystkim w wędlinach, konserwach, dżemach oraz pasteryzowanych śmietankach.

Substancje słodzące

Nie od dziś wiadomo, iż cukier przyczynia się do rozwoju takich niebezpiecznych chorób jak cukrzyca, nadwaga oraz nadciśnienie, jednak równie niebezpieczne są dla nas syntetyczne substancje słodzące, które w bardzo dużych ilościach dodawane są nie tylko do słodyczy, ale również do konserw oraz różnego rodzaju gotowych dań. Wśród tych substancji powinniśmy zwrócić w szczególności swoją uwagę na E951 (aspartam), E954 (sacharyny), E420 (sorbitol) oraz E421 (mannitol). Praktycznie bezkaloryczny aspartam, słodszy kilkaset razy od cukru, stanowi nieodłączny element produktów typu „light”, a także gum do żuć, mrożonych deserów, dropsów, drażetek oraz napojów gazowanych. Spożywając go w zbyt dużych ilościach narażamy się niestety na takie zdrowotne problemy, jak zawroty głowy, utrata smaku, nudności, bezsenność oraz bóle głowy. Jeśli chodzi o sacharynę, czyli E954 to możemy ją znaleźć praktycznie w tych samych produktach spożywczych jak aspartam, jednak wykazuje ona nieco inne działanie, gdyż może stymulować powstawanie komórek nowotworowych. Z kolei E420 i E 421, czyli sorbitol oraz mannitol to syntetyczne słodziki dodawane najczęściej do żywności osób zmagających się z cukrzycą, co nie jest jednak zbyt dobrym rozwiązaniem, ponieważ mogą one doprowadzić do bólów brzucha oraz biegunki.

Pozostałe dodatki do żywności

W gotowych produktach spożywczych, słodyczach, słonych przekąskach, wędlinach, kostkach rosołowych i sproszkowanych zupach oprócz wymienionych powyżej substancji możemy również znaleźć inne niekorzystne dla naszego zdrowia składniki takie jak E621 (glutaminian sodu), E217 (erytrozyna), E414 (guma arabska) oraz E200 (kwas sorbowy). Glutaminian sodu może wywoływać nadpobudliwość, zaburzenia hormonalne, problemy żołądkowe oraz zawroty głowy. Jeśli nie chcemy wprowadzać go do swojej diety, powinniśmy bardzo dokładnie czytać etykiety wszystkich dostępnych w sklepach produktów spożywczych, gdyż z uwagi na jego właściwości poprawiające smak znajduje się on niemal we wszystkim (wyjątkiem mogą być produkty eko). Erytrozyna obecna w konserwowanych owocach oraz niektórych ciastkach może powodować dekoncentrację, bóle brzucha, a także problemy z płodnością, jednak podejrzewa się ją również o działanie rakotwórcze. Guma arabska dodawana głównie do różnego rodzaju wyrobów cukierniczych może niestety nasilić objawy astmy, a także odpowiedzialna jest za pojawianie się na naszej skórze wysypek. Z olei kwas sorbowy powodujący różnego rodzaju alergie nie jest polecany do spożycia astmatykom oraz alergikom, dlatego też chcąc uchronić się przed negatywnymi skutkami jego spożycia, powinni oni unikać takich produktów żywnościowych jak gotowe pizze i zupy, wyroby cukiernicze oraz lemoniady.

K. P.