Oczyszczanie oczywiście

Często zakorzenione złe nawyki (a może zwyczajne lenistwo) są przeszkodą w utrzymaniu zdrowia. Nastawienie psychiczne, przyzwyczajenia mogą blokować naturalną tendencję organizmu do samonaprawy. W przypadku zagrożenia niedomaganiami, nasze zachowania i ich motywacje mogą być bardzo różne.

Niektórych ludzi, wbrew pozorom, podświadomie paraliżuje myśl, że mogą sami znaleźć drogę do zdrowia. Dlatego uciekają się do wymówek, że nie mają czasu, pieniędzy, że jeszcze nie teraz, że nic im na razie nie dolega, a z tymi problemami, które mają, mogą jeszcze trochę wytrzymać. Może tak jest, ale bierność okazuje się czasami niebezpieczna.

Wydaje mi się, że chorych można by podzielić na kilka grup:

1. Tych, którzy chcą wyzdrowieć za wszelką cenę. Analizują oni swoją chorobę i pracują nad sobą. Korzystają ze zdobyczy medycyny konwencjonalnej lub/i medycyny naturalnej. Choroba jest dla nich wyzwaniem.

2. Tych, którzy uważają, że ktoś inny ich wyleczy (lekarz, terapeuta, bioenergoterapeuta). Ci nie dają z siebie nic.

3. Tych, którym medycyna konwencjonalna powiedziała: dziedziczne, nieuleczalne, nie wiemy, co to jest, nie mamy na to lekarstwa, trzeba pogodzić się z chorobą. Ich pasywność jest usprawiedliwiona, bo wierzą, że nic już nie można zrobić.

4. Tych, którzy żyją swoją chorobą: dolegliwości są dla nich jedynym tematem codziennych rozmów. To na pewno im nie pomaga, ale przynajmniej mają na co ponarzekać. Do takich hipochondryków nie dotrze żaden argument.

5. Tych, którzy od razu poddają się chorobie i wybierają śmierć jako rozwiązanie. Ludziom pozbawionym woli powrotu do zdrowia żadna kuracja nie pomoże.

6. Tych, którzy po pierwszych sygnałach choroby tłumią jej objawy środkami przeciwbólowymi w nadziei, że wszystko rozejdzie się po kościach. Statystyki mówią, że co trzeci Polak uzależniony jest od tabletek przeciwbólowych. W Polsce sprzedaje się ich za ponad 360 mln zł rocznie.

7. Tych, którzy próbują różnych kuracji, nie rezygnując ze swoich złych nawyków.Przyzwyczajenia tych ludzi są silniejsze od ich dobrych chęci. Nie zmieniają diety, dalej palą papierosy, piją alkohol, jedzą tłusto i dziwią się, dlaczego żadna kuracja nie pomaga.

8. Tych, którzy próbują przechytrzyć chorobę – może wystarczy krótsza kuracja, albo tylko jej połowa, może najpierw poczekać i zobaczyć, czy innym to pomaga. Im nie choroba, ale nieumiejętność podjęcia decyzji zagraża najbardziej.

9. Tych, którzy nie robiąc nic, czekają, aż wszystko samo minie i odkładają wszelkie działania na później. Ich maksymą jest: lepiej nic nie wiedzieć, nic nie zmieniać, niech będzie tak, jak jest.

Narzekasz, że ciągle czujesz się źle, że jesteś zmęczony i zestresowany? Pozwól, że zadam ci proste pytanie: kiedy ostatnio oczyszczałeś najważniejsze filtry organizmu: nerki i wątrobę? Nigdy? To czemu się dziwisz? Czy wyobrażasz sobie, jak wyglądałby dom niesprzątany przez 40-50 lat? Ile czasu zajęłoby jego remontowanie i czy w ogóle byłoby możliwe?

Jeśli stoisz w miejscu i nic nie robisz, to znaczy, że się cofasz. Odpowiedniej drogi do wyleczenia szukaj w sobie, nie w innych. Jej wybór będzie wymagał od ciebie wielu wyrzeczeń, prób oraz zmian. To bowiem podróż w nieznane i w tej podróży jesteś sam, ale kilka poniższych rad może być twoim przewodnikiem. Mam nadzieję, że pomogą ci one obrać właściwy kierunek.

Co robić, by zachować zdrowie? Przede wszystkim wsłuchiwać się w sygnały własnego organizmu. Zaufać intuicji. Ona może pomóc wybrać taką drogę, która będzie najwłaściwsza. Nie jest przesadą stwierdzenie, że własną łyżką kopiemy sobie grób. Powody zawału serca czy nowotworu nie rozwijają się w ciągu kilku dni. Ty sam zapracowujesz sobie na nie przez niezdrowy tryb życia, modne diety dyktowane przez reklamy, stres oraz przeświadczenie, że uniwersalna pigułka, likwidując symptomy złego samopoczucia, zwalcza przyczynę choroby.

Spróbuj oczyścić organizm według wskazówek zawartych w mojej książce Skuteczne kuracje oczyszczające, a przekonasz się, że możesz wyglądać młodziej, mieć więcej energii i apetyt na życie.

Pamiętaj, że w drodze do zdrowia – przed, podczas i po oczyszczeniu organizmu – będą ci potrzebne, a nawet niezbędne trzy zasady:

1. Zaakceptuj samego siebie. Kiedy pozbędziemy się nadmiernego samokrytycyzmu, robimy miejsce dla uzdrawiającej siły.

2. Zachowaj optymizm i nadzieję.

3. Bądź wytrwały oraz cierpliwy.

Nie zapominaj też, że o wiele łatwiej i szybciej jest zniszczyć zdrowie, niż je zachować lub odbudować.

Każdy musi wziąć odpowiedzialność za swoje postępowanie, swoje życie. Nie można po prostu usiąść i biernie czekać na uzdrowienie, bo ono samo nie przyjdzie.

Zapraszam na mój wykład pt. „Skuteczne kuracje oczyszczające”. Link na stronie www.medi-flowery.com

Kontakt tel. 506 807 654.

Liliann Kristinn Elmborg