Woda gazowana czy niegazowana?

Jaką wodę wybrać?Bez wody nie ma życia. Potrzebują jej zarówno rośliny, zwierzęta, jak i my – ludzie. Nasze ciała aż w 60–70 procentach składają się z wody, a jej niedobór w organizmie może powodować wiele problemów zdrowotnych, a w skrajnych wypadkach – nawet śmierć.

O tym, że trzeba pić wodę, wiedzą doskonale wszyscy. Średnio ok. 2 l dziennie (w przypadku dorosłego, zdrowego człowieka, mieszkańca naszej strefy klimatycznej). Pytanie tylko, po jaką wodę sięgać? Która jest zdrowsza? Która szybciej ugasi pragnienie? A której i dlaczego lepiej jest unikać?

Otóż warto sięgać zarówno po niegazowaną, jak i gazowaną wodę mineralną. Jeśli jednak cierpimy na jakieś choroby, może okazać się, że woda gazowana to dla nas nie najlepszy wybór. Zdecydowanie powinny unikać jej osoby, u których pojawiają się dolegliwości gastryczne, problemy z krtanią oraz chorzy na POCHP (przewlekła obturacyjna choroba płuc). Woda gazowana niewskazana jest także dla kobiet w ciąży, matek karmiących oraz małych dzieci (bąbelki w wodzie gazowanej mogą podrażniać śluzówkę nosa dziecka). Także przy zespole jelita drażliwego oraz w przypadku wzdęć – o wodzie gazowanej lepiej zapomnieć.

Z kolei dużą korzyść z jej picia mogą osiągnąć osoby leczące infekcje dróg moczowych, ponieważ działa lekko moczopędnie.

W przypadku wody niegazowanej sprawa jest znacznie prostsza, bowiem jest ona polecana dla osób w każdym wieku, bez względu na nasz stan zdrowia lub dolegliwości. Szczególnie wskazana jest dla osób z nadciśnieniem tętniczym, zespołem jelita drażliwego bądź z niewydolnością krążenia. Także osoby po operacjach, będące na dietach lekkostrawnych bądź cierpiące na problemy trawienne powinny sięgać właśnie po wodę niegazowaną.

A co jeśli taka nam nie smakuje? Zawsze można wrzucić do niej plasterek cytryny lub kilka świeżych listków mięty. Dzieciom szczególnie zasmakuje ona z wkrojonymi do niej kawałkami ulubionych owoców: truskawek, pomarańczy lub malin.

Choć wodą gazowaną napijemy się szybciej (dla wielu z nas jest ona po prostu smaczniejsza), ilość dwutlenku węgla w niej zawarta może „oszukać” nasz żołądek, przynosząc wrażenie napojenia zbyt gwałtownie. Pijąc wodę niegazowaną spożyjemy jej dokładnie tyle, ile w danym momencie organizmowi potrzeba, dzięki czemu ugasimy pragnienie i zapobiegniemy minimalnemu choćby odwodnieniu.

Wiola Mańkiewicz