Grzyb kamforowy Niezwykły skarb natury czy naukowa ciekawostka?
W świecie grzybów można znaleźć gatunki, które zaskakują nie tylko wyglądem, ale przede wszystkim swoim składem. Do tej grupy należy grzyb kamforowy. Co odkryli naukowcy, analizując jego właściwości?
Zbieranie grzybów to tradycja, która w naszym kraju pielęgnowana jest od pokoleń. Jesienią ruszamy do lasów w poszukiwaniu brązowych kapeluszy ukrytych w leśnej ściółce, a kolekcja prawdziwków, podgrzybków czy rydzów przysparza nam wiele dumy. Co ciekawe, od pewnego czasu przychylnością darzymy inny rodzaj grzybów, takich, które od wieków wykorzystywane były w ludowych systemach medycyny. Cordyceps, reishi, soplówka jeżowata czy chaga przestały już być egzotycznymi nazwami i coraz częściej pojawiają się w kontekście naturalnego wspierania organizmu. Do tego niezwykłego grona należy również znacznie mniej znany w Polsce grzyb kamforowy – Antrodia cinnamomea, określany także jako Antrodia camphorata lub niu-chang-chih. Choć w Europie pozostaje jeszcze w cieniu swoich bardziej popularnych kuzynów, na Tajwanie od pokoleń zajmuje szczególne miejsce w tradycyjnej medycynie i jest jednym z najbardziej cenionych tamtejszych grzybów.
Tajwański grzyb, którego nie znajdziemy nigdzie indziej
Antrodia cinnamomea jest gatunkiem endemicznym dla Tajwanu, co oznacza, że w warunkach naturalnych występuje wyłącznie na tym obszarze i nie spotyka się go dziko w żadnym innym miejscu na świecie. W naturze owocniki rozwijają się przede wszystkim wewnątrz pnia rozkładającego się drzewa kamforowego (łac. Cinnamomum kanehirae), które również jest gatunkiem endemicznym dla Tajwanu. Dziko rosnące owocniki grzyba kamforowego są rzadkie, trudne do pozyskania, przez co są niezwykle cenne. U Tajwańczyków ten wyjątkowy okaz zajmuje szczególne miejsce w medycynie. Stosuje się go przede wszystkim przy dolegliwościach związanych z wątrobą (zwłaszcza po biesiadach zakrapianych alkoholem), przy zatruciach pokarmowych, biegunkach, bólach brzucha i przy innych problemach ze strony przewodu pokarmowego, a także przy zmęczeniu i wyczerpaniu.
Co kryje w sobie grzyb kamforowy
Przez stulecia Antrodia cinnamomea funkcjonowała przede wszystkim jako element tradycyjnej medycyny Tajwanu. Współczesna nauka postanowiła jednak zajrzeć pod jej kapelusz i sprawdzić, co właściwie kryje się za wielowiekową renomą tego niezwykłego gatunku. Zainteresowanie grzybem kamforowym nabrało rozpędu, gdy naukowcy dokładniej przyjrzeli się jego składowi chemicznemu. Okazało się, że skrywa on prawdziwe bogactwo substancji biologicznie czynnych.
Zidentyfikowano w nim m.in. triterpenoidy, polisacharydy, benzenoidy, pochodne ubichinonu, sterole, nukleotydy oraz pochodne kwasów maleinowego i bursztynowego. Szczególne zainteresowanie badaczy wzbudzają triterpenoidy i polisacharydy, którym poświęcono wiele badań dotyczących m.in. procesów zapalnych, stresu oksydacyjnego, funkcjonowania układu odpornościowego oraz mechanizmów związanych z rozwojem nowotworów.
Wpływ grzyba kamforowego na wątrobę
Dotychczasowe badania laboratoryjne i doświadczenia na zwierzętach przyniosły interesujące wyniki. Preparaty otrzymywane z grzyba kamforowego badano m.in. na modelach uszkodzonej wątroby pod wpływem alkoholu czy substancji toksycznych. Obserwowano, że A. cinnamomea może redukować stres oksydacyjny oraz wpływać na procesy zapalne zachodzące w hepatocytach. W badaniach na zwierzętach potwierdzono zdolność triterpenoidów na ochronę komórek wątroby przed działaniem toksycznych substancji oraz wpływ na naturalne mechanizmy antyoksydacyjne organizmu.
Stan zapalny i odporność
W badaniach laboratoryjnych składniki grzyba kamforowego wpływały także na produkcję cytokin, czyli niewielkich białek wydzielanych głównie przez komórki układu odpornościowego. Wykazano, że poszczególne frakcje Antrodia cinnamomea wykazywały właściwości immunomodulujące, mogące wpływać na produkcję cytokin oraz aktywność fagocytarną komórek odpornościowych. Szczególne zainteresowanie naukowców wzbudzają polisacharydy obecne w grzybie kamforowym. W doświadczeniach wykazywały one właściwości immunomodulujące, zdolne do wpływania na sposób działania układu odpornościowego. Badano m.in. ich oddziaływanie na aktywność fagocytarną komórek odpornościowych, czyli proces, dzięki któremu wyspecjalizowane komórki potrafią rozpoznawać i usuwać niepożądanych intruzów.
Grzyb kamforowy a nowotwory
W badaniach in vitro oraz na zwierzętach sprawdzano, czy Antrodia cinnamomea może ograniczać procesy nowotworzenia. Analizowano m.in. namnażanie się komórek nowotworowych, ich zdolność do przemieszczania się i naciekania na inne tkanki, a także apoptozę (naturalny mechanizm prowadzący do śmierci uszkodzonych lub wadliwych komórek). Badaczy zainteresowała również angiogeneza, czyli tworzenie nowych naczyń krwionośnych. Rosnący guz potrzebuje bowiem stałych dostaw tlenu i substancji odżywczych, dlatego niejako buduje własną sieć zaopatrzenia, pobudzając powstawanie naczyń krwionośnych w swoim otoczeniu. W jednym z badań preparat otrzymany w procesie fermentacji grzybni A. cinnamomea spowalniał wzrost raka wątrobowokomórkowego u myszy. Jednocześnie ograniczał migrację komórek śródbłonka oraz ich zdolność do tworzenia struktur przypominających naczynia krwionośne. Zaobserwowano również zmniejszenie wydzielania VEGF oraz poziomu HIF-1-alfa – czynników, które pomagają nowotworowi przystosować się do niedoboru tlenu i pobudzać rozwój nowych naczyń.
Bogactwo związków bioaktywnych zawartych w grzybie kamforowym sprawiło, że znalazł się on pod lupą badaczy zainteresowanych jego wpływem na wątrobę, odporność, procesy zapalne, stres oksydacyjny oraz mechanizmy związane z rozwojem nowotworów. Wyniki wielu doświadczeń są obiecujące, ale przed naukowcami pozostaje najważniejsze zadanie – sprawdzenie, jak tajwański skarb pokaże swoje możliwości również w dużych, dobrze zaprojektowanych badaniach z udziałem ludzi.
