Według alfabetu:

Prawda o mumio (część I)

Prawda o mumio (część I)

Prawda o mumio (część I)

Co było pierwsze? Mumio czy kabaret? Tu odpowiedź jest prosta i pewna… mumio, chociaż Kabaret Mumio równie skutecznie leczy… śmiechem.

Mumio to skalna wydzielina stworzona przez przyrodę, która na skutek nagrzania skał przez słońce w wysokich partiach gór Ałtaju, Himalajów i innych wydostaje się ze szczelin i (jak się okazało) ma właściwości lecznicze, chociaż lekiem nie jest. Nie odkrył tego człowiek, a zwierzęta, które zlizując, zdziobując ten minerał, potrafiły przywrócić sobie zdrowie, lecząc złamania, rany itp. 

Któregoś dnia podpatrzyli to ludzie i tak od ponad trzech tysięcy lat stosujemy ten jakże szlachetny, przyrodniczy specyfik. Wiemy już, jaki ma skład, gdzie się znajduje, które jest najlepsze, ale ciągle nie wiemy tak do końca, skąd się wzięło w skałach, i dlaczego. Wszelkie dywagacje na powyższy temat nie znajdują racjonalnego wytłumaczenia. 

Potrafimy też żywe mumio znaleźć, pozyskiwać, przetwarzać, segregować na gatunki oraz wykorzystać do leczenia zarówno w medycynie naturalnej, jak i klinicznej.

Bogaty skład mumio 

Przez wiele lat obserwacji, badań i stosowania żywego mumio w medycynie konwencjonalnej jednoznacznie stwierdzono, że jest ono jedynym takim wytworem przyrody, w którym znajduje się tak wiele komponentów i ważnych dla życia substancji. Zawarte w mumio pierwiastki chemiczne to prawie cała tablica Mendelejewa, a poza tym niezbędne nam aminokwasy, tlenki metali, kwasy tłuszczowe, olejki eteryczne, enzymy, hormony. 

Leki wytworzone przez człowieka to zaledwie kilka pierwiastków, a w mumio przyroda umieściła ich tyle i w takim stosunku procentowym, w jakim występują one w ludzkim organizmie. Żywe mumio to regulator, to wyszukiwacz i „zatykacz” dziur w naszych wnętrzach. Pozytywnie wpływa na równowagę elektrolitową, więc usuwa objawy i samą chorobę. 

Zdecydowanie, mimo swych walorów, mumio panaceum nie jest, ale potrafi uporać się z chorobami nawet uznanymi przez medycynę za nieuleczalne. Doświadczalnie, przez wiele lat przebadano setki pacjentów poddawanych kuracjom z żywym mumio na przeróżne schorzenia.

Mumio – zastosowanie

Czystym, żywym mumio leczono zarówno dzieci, jak i dorosłych w różnym wieku i stopniu rozwoju choroby. W każdej z takich kuracji odnotowano wyłącznie pozytywne efekty. Nie stwierdzono żadnych skutków ubocznych czy kancerogennych dla leczonego. Należy tu podkreślić, że stosowano u pacjentów właśnie mumio żywe, czyli pierwotne, to najbardziej czyste i skuteczne, a nie jakieś suplementy z mumio, w których są konserwanty i cukier. 

Takim właśnie mumio wspomagano leczenie chorób przewodu pokarmowego. Żywe mumio potrafiło odbudować uszkodzone komórki, działało przeciwzapalnie, neutralizowało zatrucia, odbudowywało mikroflorę. Przy chorobach układu sercowo-naczyniowego stwierdzono obniżanie się cholesterolu, lipopropeidów, trójglicerydów. Mumio działało antyoksydacyjnie (przeciw wolnym rodnikom), regenerująco. Stosowanie żywego mumio pomaga w walce z cukrzycą, reguluje poziom cukru, normalizuje poziom hormonów. Równie skuteczne jest w leczeniu chorób układu oddechowego.

W praktyce lekarskiej okazało się, że mumio jest bardzo skuteczne tam, gdzie występują choroby układu kostno-mięśniowego. Walka za pomocą żywego mumio z dyskopatią, zapaleniem stawów, artretyzmem, gośćcem, osteoporozą przyniosła zaskakująco pozytywne efekty. Spore osiągnięcia ma również mumio we wspomaganiu leczenia chorób onkologicznych i znajduje w nim coraz to większe zastosowanie. Równie dobre efekty uzyskuje się w leczeniu chorób dermatologicznych. Skuteczność mumio okazała się przydatna również tam, gdzie potrzebny jest wytężony wysiłek fizyczny, a także dla wzmocnienia odporności fizycznej i psychicznej. Rosyjskie elitarne oddziały wojskowe otrzymują mumio w diecie. W żywe mumio zostali wyposażeni wszyscy rosyjscy kosmonauci. Mumio otrzymują także piloci linii lotniczych dalekiego zasięgu. Obowiązkowym wyposażeniem lazaretów wojskowych na poligonach (i nie tylko) jest żywe mumio. Żywe mumio wprowadza się do diety dla sportowców, bo pomaga na przyrost masy mięśniowej. 

Rosyjska medycyna stosuje mumio w coraz to większym zakresie, a już na stałe żywe mumio podawane jest przed poważnymi zabiegami, wzmacniając organizm. Były prezydent Rosji, Borys Jelcyn, przed operacją na sercu otrzymywał mumio. 

Wszystkie te dobroczynne właściwości ma tylko i wyłącznie mumio żywe, czyli pierwotne. Wszelkie ingerencje człowieka w naturalne, żywe mumio poprzez próby „wzbogacenia” go, dodając farmakologiczne wytworzone substancje, sypiąc cukier (jakże szkodliwy) dla poprawienia smaku, czy sok z zawartością syropu glukozowo-fruktozowego, to wszystko jest „polepszaniem” natury zabijającym pierwotne i najbardziej wartościowe składniki tego przez przyrodę stworzonego preparatu. 

Ludzkość zna mumio od tysięcy lat i stosując je w stanie naturalnym, pomaga sobie utrzymać właściwe zdrowie. Nikt nikogo przez tysiące lat nie uzdrowił suplementem z mumio, a wyłącznie żywym, pierwotnym, czystym mumio. W swej długoletniej z żywym mumio przygodzie nigdy nie spotkałem Kirgiza, Rosjanina, Uzbeka, który używałby jakichś suplementów z mumio. Nawet nie dopuszczają takiej możliwości. Oni, ich dzieci od oseska, matki ciężarne, starcy bardzo wiekowi znają i stosują mumio, ale to w postaci naturalnej, żywej, pierwotnej i tylko od takiego mumio można spodziewać się pomocy i uzdrowienia. 

Rosyjski lekarz Iwan Nieumywakin stwierdził jednoznacznie: „Niestety, suplementy diety z mumio kompromitują mumio jako środek leczniczy” i dalej: „Dowody ich właściwości leczniczych oparte na badaniach naukowych nie istnieją, gdyż badań nie prowadzono”. Koniec, kropka. 

Stare przysłowie ludzi Wschodu mówi: „Tylko mumio ratuje od śmierci”. Dlatego, jeżeli chcemy sobie pomóc w poprawie zdrowia, to oczywiście stosujmy, ale żywe, czyste, pierwotne, prawdziwe mumio.

Marceli Dobrzaniecki

Masz pytania lub własne doświadczenia? Opisz je w komentarzu!

Dodaj komentarz