Negatywny wpływ emocji na zachorowalność

Negatywny wpływ emocji na zachorowalność

Negatywny wpływ emocji na zachorowalność

Stare powiedzenie mówi: „W zdrowym ciele zdrowy duch”. W zasadzie nikt już dziś podchodzący do zdrowia holistycznie nie ma wątpliwości co do prawdziwości tego stwierdzenia. Ale działa to również w odwrotną stronę. To właśnie „zdrowy duch” oddziałuje pozytywnie i leczniczo na ciało. 

Gdy jednak „duch” ten jest niespokojny, zatrwożony, gdy ulega negatywnym emocjom, to po pewnym czasie zaczyna niestety niekorzystnie wpływać na nasze zdrowie. Jesteśmy przecież takimi, jak w głębi serca myślimy. To właśnie nasze myśli kształtują postawy. Gdy są złe, negatywne, katastroficzne, potrafią zrujnować nasze zdrowie. Dlatego w poniższym tekście chciałbym przedstawić Państwu, jak niektóre negatywne emocje wpływają na nasze zdrowie. 

Jedną z nich jest gniew. Często nosimy w sobie to uczucie w stosunku do innych. Adresat gniewu może nawet nie wiedzieć o naszym nastawieniu do niego lub jest mu to obojętne. My natomiast, nosząc w sobie tę emocję, robimy sami sobie krzywdę. Uwalniamy automatycznie hormony stresu, czyli kortyzol, adrenalinę i noradrenalinę. One z kolei powodują zwężenie naczyń krwionośnych, co skutkuje zwiększonym ciśnieniem krwi i przyspieszoną pracą serca. Gniew permanentny, czyli długotrwały i powtarzający się, może w konsekwencji skutkować poważnymi chorobami układu krążenia. Gniew może prowadzić również do zachorowania na cukrzycę typu 2, ponieważ wątroba w sytuacjach stresowych wytwarza zwiększoną ilość glukozy. Wspomniana negatywna emocja sprzyja również rozwijaniu się chorób nowotworowych. 

Podobnie, a nawet  znacznie gorzej, rzecz ma się jeśli chodzi o lęk. Emocja ta skutkuje przede wszystkim chorobowymi objawami układu trawiennego. Osoby bojaźliwe często skarżą się na zaburzenia żołądkowe. Śledziona i trzustka również cierpią wskutek stanów lękowych. Mogą one być również przyczyną zapalenia jelita grubego. Dochodzi wówczas do bólu, osłabienia, zaparć i nudności. Lęk, podobnie jak i wspomniany wcześniej gniew, znacznie obciąża serce, stąd jeśli jest permanentny, może spowodować choroby sercowo-naczyniowe.

Bardzo złą emocją, jeśli chodzi o charakter człowieka, jest nienawiść. Pomijając jednak aspekt etyczny tej emocji, wpływa ona również ujemnie na nasz organizm. Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że nienawidząc drugiego człowieka, sami sobie robimy krzywdę. Nosimy tę złą emocję w sobie, myślimy o znienawidzonej osobie, nie wiedząc, że szkodzimy swojemu sercu, wątrobie i jelitom. Nienawiść wyzwala bowiem toksyny, które zgromadzone w większej ilości uszkadzają wątrobę i jelita. Stan nienawiści przejawia się w postaci słownej ekspresji, co prowadzi do przyspieszonej, czasem nieregularnej, pracy serca, podwyższonego ciśnienia tętniczego krwi oraz ucisku w klatce piersiowej (tzw. nerwobóle).

Kolejną niekorzystną dla naszego zdrowia emocją jest nieustająca obawa przed czymś. W zasadzie każdy człowiek zmierza się od czasu do czasu z jakimiś obawami, ale tutaj ciekawostka. Przeprowadzono badania, z których wynika jednoznacznie, że zazwyczaj wyolbrzymiamy sobie w głowie trudności czy kłopoty związane z czymś, co wcale nie musi nastąpić i… zazwyczaj nie następuje. Zakładając, że wszystkie nasze obawy tłoczące się w głowach stanowią 100 proc., to tylko 20 proc. z nich jest tak naprawdę realnych, natomiast 80 proc. naszych lęków jest wymyślona przez nas samych, czyli martwimy się jakoby na zapas. Zatruwa to oczywiście nasze mózgi, organizmy, a niepokoje te są w rzeczywistości płonne. Życie zazwyczaj samo pisze scenariusze, sytuacje wyimaginowanego zagrożenia same rozwiązują się pomyślnie, ale my jesteśmy już po dawce złych emocji, co uderza w nasze zdrowie. 

Wielu z nas zapewne odczuwało już zaburzenia żołądkowe po jakiejś dawce obaw i niepokoju. To właśnie żołądek i śledziona najbardziej cierpią, gdy serwujemy im te emocje. Dochodzi wówczas do biegunek, wymiotów, a nawet bólu. Natomiast długotrwale występujące obawy mogą skutkować nawet nadciśnieniem tętniczym, a w konsekwencji –chorobami układu sercowo-naczyniowego. Osoby nadmiernie zamartwiające się, wyraźnie szybciej się starzeją. Bądźmy więc zawsze dobrej myśli i nie twórzmy też sami problemów, których nie ma. 

Wielu osobom, często w starszym wieku, dokucza samotność. Nie jest ona co prawda emocją samą w sobie, ale może doprowadzić do depresji i wielu chorób z tym związanych. Nie od dziś wiadomo, że człowiek to istota stworzona do tzw. życia w stadzie, więc osamotnienie nie jest wskazane. Są co prawda osoby, którym samotność nie przeszkadza, doskonale sobie z nią radzą, ale tacy ludzie należą do mniejszości. Depresja spowodowana samotnością zakłóca dotlenienie komórek i pracę płuc. Często towarzyszy jej bezsenność, która jest równie niebezpieczna dla organizmu i doprowadza do wielu chorób. Osoby samotne mogą mieć zwiększone ciśnienie tętnicze krwi skutkujące chorobami serca. Stwierdzono również, że stany depresyjne osłabiają układ immunologiczny, stąd większa zachorowalność tych osób na różne choroby wirusowo-bakteryjne. 

Strach niewątpliwie związany jest z obawami, o których wspomniałem już powyżej, stanowi jednak chwilową emocję związaną z sytuacją rzeczywistą i nagłą. Dawka emocji jest więc znacznie większa niż przy obawach, ale raczej krótkotrwała. Gorzej jednak, gdy sytuacje te powtarzają się permanentnie. W zasadzie skutki strachu pokrywają się w większości ze skutkami obaw. Jednakże z uwagi na to, że strach nadchodzi niespodziewanie i powoduje emocje o dużo większej sile rażenia, może wpływać negatywnie na nerki, nadnercza, a nawet na cały układ moczowy. 

Niestety dzisiejszy świat jest tak skonstruowany, że żyjemy w permanentnym stresie. W zasadzie nie da się całkowicie wyeliminować stresu z naszego życia. Co najwyżej możemy tylko nauczyć się żyć ze stresem i radzić sobie z nim. Stwierdzono, że stres krótkotrwały, okazjonalny jest pobudzający i działa pozytywnie na organizm. Najgorszy jest jednak stres długotrwały, nieustający. To właśnie ten rodzaj stresu jest naszym cichym zabójcą. Podnosi bowiem ciśnienie tętnicze krwi, a co za tym idzie – powoduje choroby serca, przyczynia się do owrzodzenia żołądka, a nawet do zespołu jelita drażliwego. Osoby zestresowane zazwyczaj się objadają, co skutkuje otyłością i wieloma chorobami z nią związanymi. Natomiast inna grupa osób w stresie głodzi się, co z kolei prowadzi do osłabienia, ciągłego zmęczenia i bezsenności. Niedobory witamin i minerałów spowodowane niedojadaniem są przyczyną kolejnych dolegliwości. Obie reakcje stresowe są więc bardzo niekorzystne dla naszego zdrowia. 

Często nagłe, traumatyczne zdarzenia wywołują w nas szok. Emocja ta zbliżona jest do strachu, dlatego ma podobne skutki. Uderza przede wszystkim w pracę serca i nerek. Uwolniona adrenalina przyspiesza tętno, powoduje bezsenność i ból żołądka.

Kolejną, bardzo niekorzystną emocją, zarówno pod względem etyczno-moralnym, ale i też zdrowotnym, jest zazdrość. Przejawiać się ona może na wielu płaszczyznach i powiązana jest zazwyczaj z zawiścią. To stan bardzo szkodliwy, ponieważ występuje długotrwale. Dlatego też negatywnie wpływa na pracę najważniejszych organów, czyli wątroby i mózgu. Organizm broniąc się produkuje duże ilości adrenaliny i noradrenaliny, co zakłóca produkcję żółci w pęcherzu żółciowym, rozregulowuje rytmikę serca i podnosi ciśnienie tętnicze krwi. Długotrwała zazdrość może doprowadzić również do cukrzycy typu 2. 

Częstą ludzką emocją jest także żal. Wiąże się on ze smutkiem i zrezygnowaniem. To z kolei uderza w nasze płuca i oskrzela – czujemy się osłabieni i zmęczeni. Długotrwałe kłopoty z oddychaniem mogą być przyczyną astmy oskrzelowej. Żal skutkuje często depresją, która przyspiesza proces starzenia skóry. Człowiek rozżalony podatny jest również na różnego rodzaju uzależnienia. 

Receptą na te wszystkie złe emocje jest tylko i wyłącznie pozytywne myślenie. Negatywne myślenie może zrujnować zdrowie, jednak dla chorego pozytywne myślenie jest lekiem. Człowiek ma bowiem nadzwyczajną zdolność samouzdrawiania. Szeroko opisuje to znany autorytet w tej dziedzinie, Joseph Murphy – autor między innymi jednego z najlepszych i najskuteczniejszych poradników w tej dziedzinie, tj. Potęga podświadomości. Serdecznie polecam tę lekturę oraz inne pozycje tego autora. Podświadomość jest bowiem potęgą, potrafi również nas uzdrawiać – czego wszystkim życzę.

Sławomir Śmiełowski

Inne wpisy w tej kategorii

Rośliny strączkowe w kuchni

2021-04-19

Rośliny strączkowe w kuchni

Fasolka, cieciorka, bób, a może soczewica lub soja? Rośliny strączkowe, bo o nich mowa, są przez nas mocno ignorowane. Wynika to z niewiedzy na temat, co z nimi zrobić, oraz z lęku przed proble [...]

Czytaj dalej

Toksyczne ubrania – jest na nie jakiś sposób?

2021-04-16

Toksyczne ubrania – jest na nie jakiś sposób?

Toksyczne ubrania – jest na nie jakiś sposób? Pewnie każdy z Nas, Czytelników gazety „Zdrowie bez Leków”, wie, że w dzisiejszym świecie nie obejdzie się bez: właściwej suplementacji, aktywności [...]

Czytaj dalej

Ozon i jego moc

2021-04-15

Ozon i jego moc

Ozon i jego moc Ozon od lat jest szeroko stosowany do dezynfekcji, usuwania nieprzyjemnych zapachów, a nawet uzdatniania wody. Nie wszyscy jednak wiedzą, czym jest ozon, jak powstaje i d [...]

Czytaj dalej

Rumianek pospolity

2021-03-31

Rumianek pospolity

Rumianek pospolity Na bóle brzucha, wzdęcia i biegunki nasze prababki miały wypróbowane sposoby. Wytwarzały mikstury z polnych kwiatów i ziół, których skuteczność niejednokrotnie sprawdzały na s [...]

Czytaj dalej

Miedź a stres oksydacyjny

2021-03-31

Miedź a stres oksydacyjny

Miedź a stres oksydacyjny Cykl naszego życia ściśle powiązany jest z chemicznymi i fizycznymi mechanizmami, które decydują o równowadze lub jej braku w naszych ustrojach. Tematem wciąż słabo prz [...]

Czytaj dalej

Wpływ aktywności ruchowej na zdrowie człowieka

2021-03-25

Wpływ aktywności ruchowej na zdrowie człowieka

Wpływ aktywności ruchowej na zdrowie człowieka Ruch jest życiem. Nie tylko wywołuje wiele pozytywnych reakcji organizmu, ale również przez wiele tysiącleci po prostu zapewniał przetrwanie. Człow [...]

Czytaj dalej