Zalety naczyń glinianych 

Zalety naczyń glinianych 

Naczynia gliniane

O dobrodziejstwie naczyń glinianych dowiedziałam się przez przypadek. Podczas jednej z podróży na Sri Lankę trafiłam do niewielkiej wytwórni przypraw położonej na skraju tropikalnej dżungli, gdzie – jak wiadomo – z powodu gorącego, wilgotnego powietrza organizm bardzo szybko traci wodę wraz z elektrolitami.

W biurze nie było wody butelkowanej, poczęstowano mnie za to wodą z glinianego dzbana. Mimo wysokiej temperatury otoczenia była przyjemnie chłodna, delikatna, odświeżająca. Pijąc, miałam wrażenie, że jest bardziej „mokra” i lepiej smakuje niż „zwykła woda”. 


– Tutaj pijemy tylko wodę z tego dzbana – wyjaśnił właściciel. – Lepiej nawadnia i na dłużej zaspokaja pragnienie. Gliniane dzbany – dodał – oczyszczają wodę lepiej niż filtry, a jednocześnie schładzają. Ale po nalaniu z kranu woda musi w nich pewien czas „odstać”. 


Temat na tyle rozbudził moją ciekawość, że postanowiłam zaczerpnąć więcej wiedzy.

Najstarsze naczynia świata na wodę

Historia naczyń glinianych liczy sobie co najmniej 10 tysięcy lat. Od momentu, gdy odkryto, że z powszechnie dostępnej gliny można tworzyć praktyczne wyroby gospodarskie, zaczęto je wyrabiać. Wkrótce też pojawił się zawód garncarza. 


Gliniane dzbany, dzbanki, garnki, garnuszki i różnego rodzaju naczynia we wszystkich kulturach stanowiły główne kuchenne wyposażenie. W glinianych naczyniach przechowywano żywność i napoje, by zachować ich świeżość i chronić przed zepsuciem. 


W glinianych garnkach gotowano, pieczono, duszono i fermentowano – a wszystko dla wyjątkowego smaku potraw.


Długo doceniano ich zalety, choć już od czasów starożytnych ludzkość miała świadomość, że glina ma szczególne właściwości. Z czasem jednak glinę zastąpiono innymi tworzywami, chociaż w wielu zakątkach świata w społeczeństwach przywiązanych do tradycji do dziś ręcznie wyrabia się naczynia i z nich korzysta. 


Dawne przekazy mówią, że gliniane, ręcznie wyrabiane naczynia łączą w sobie elementy ziemi, wody, powietrza i ognia, dzięki czemu zachowują dynamiczną równowagę między żywiołami, co z kolei zapewnia nam zdrowie i większą harmonię.

Dobroczynne działanie gliny

Współczesna nauka potwierdza terapeutyczne właściwości gliny. Zawdzięcza je ona bogactwu minerałów i porowatej strukturze, dzięki którym ma niesamowite zdolności do wychwytywania wszelkich toksycznych substancji. Podobnie jak węgiel leczniczy, pochłania wszelkie zarazki i chemiczne toksyny. Oczyszcza, odkaża, dezynfekuje oraz zapobiega namnażaniu się bakterii. 


Niedawno w Kanadzie odkryto, że pewien rodzaj gliny* jest skuteczniejszy niż antybiotyki. Próbki gliny z zatoki Kisameet Bay, leżącej w Kolumbii Brytyjskiej, poddane badaniom laboratoryjnym, wykazały moc niszczenia patogenów z tzw. grupy ESKAPE (nazwa utworzona od pierwszych liter ich nazw, z ang. „uciekać”). Tą nazwą określa się grupę lekoopornych bakterii (Enterococcus faecium, Staphylococcus aureus, Klebsiella pneumoniae, Acinetobacter baumannii, Pseudomonas aeruginosa i Enterobacter), które powodują większość szpitalnych zakażeń, bo mają zdolność do ucieczki przed działaniem dostępnych antybiotyków. 


Może to tłumaczyć fakt, dlaczego w czasach sprzed chłodziarek nie było aż tak wielu zatruć pokarmowych, zważywszy, że poziom higieny nie był zbyt wysoki. Kwestię tę analizowano m.in. na podstawie pozostałości dwóch miast Cesarstwa Rzymskiego.


W 79 roku naszej ery, w wyniku wybuchu Wezuwiusza, miasta Pompeje i Herkulanum zostały kompletnie zniszczone W jednej chwili ludzie zostali żywcem pogrzebani pod wielometrową warstwą pyłu wulkanicznego. Dzięki temu szczególnemu „zakonserwowaniu” ich ciała w dobrym stanie zachowały się do czasów współczesnych. Pozwoliło to badaczom na analizę zawartości ich żołądków, jelit, stanu zdrowia, sposobu odżywiania. Analizie poddawano również ciała zwierząt, przedmioty codziennego użytku, żywność i naczynia. 


Okazało się, że mimo sporego narażenia na skażenie mikrobiologiczne, w tym różne szczepy bakterii, mieszkańcy tych terenów w zasadzie nie cierpieli na choroby żołądkowo-jelitowe. Jednym z powodów, któremu zawdzięczali zdrowy układ pokarmowy, było to, że przechowywali wodę i żywność w zasadzie wyłącznie w glinianych naczyniach – szczególne mleko i sery.


W różnych częściach świata na różne sposoby korzystano z gliny. Z przekazów wiadomo, że kanadyjscy Indianie, wybierając się na dłuższe wędrówki, lepili kulki z gliny i zabierali ze sobą. Na obcym terenie przed przystąpieniem do posiłku rozpuszczali je w naczyniu z wodą, a gdy powstała zawiesina – maczali w niej kawałki jedzenia i dopiero wówczas spożywali, by zapobiec zatruciom i chorobom żołądka.


W wielu miejscach świata można zobaczyć, jak tubylcy piją wodę z rzek i potoków. Za pomocą kija lub rękami mącą strumień, a gdy woda przypomina kałużę, nabierają ją do picia. W tych z pozoru nielogicznych praktykach kryje się wielka mądrość: wraz z wodą do organizmu trafiają cząstki glinki, która neutralizuje ewentualne zanieczyszczenia. 


I na naszych terenach chętnie korzystano z terapeutycznych właściwości gliny. Podpatrując ranne zwierzęta tarzające się w glinianych sadzawkach, człowiek gliną zaczął okładać rany i skaleczenia, by szybciej się goiły. Z tej metody powszechnie korzystano na frontach. Gdy ktoś został ranny, a nie było w pobliżu lekarza, kompani szybko okładali glinianym opatrunkiem ranę, by nie wdało się zakażenie.


Dziś popularność zyskały glinki kosmetyczne, które doskonale oczyszczają skórę i wyciągają toksyny. 

Gliniane naczynia mają wiele cudownych zalet

Porowata struktura ścianek naczyń „oddycha”, łatwo chłonie i odparowuje płyny. W trakcie gotowania, pieczenia, duszenia w półkolistych garnkach równomiernie rozkłada się ciepło. Warzywa i owoce nie tracą koloru, nie wysychają. Dania się nie przypalają i zachowują wszystkie wartości odżywcze i witaminy. Potrawy gotowane w glinianych garnkach są szczególnie smaczne, soczyste, chrupiące i aromatyczne, a przechowywana w nich żywność dłużej zachowuje świeżość. 


Woda przechowywana w glinianych dzbanach, dzięki odparowywaniu jest naturalnie schładzana do temperatury ok. 14°C. Przyjemnie orzeźwia i jest łagodna dla gardła – w przeciwieństwie do wody z lodem czy z lodówki. Alkaliczna glina oddziałuje z kwasowością wody i zapewnia jej optymalne pH.


Glina obfituje w liczne minerały i jest nacechowana energią ziemskiego pola magnetycznego, którą pobiera od niej woda. Przyciąga niekorzystne dla nas ładunki ujemne. Istnieją dowody empiryczne, że woda, która odstoi w glinianych dzbanach, przynosi ulgę w problemach gastrycznych i widocznie regeneruje organizm.

Jakie wybrać naczynia na wodę?

Naczynie na wodę nie powinno być pokryte emalią, lakierem ani farbą. Idealnie jeśli materiał nie będzie wypalany – co prawda wtedy naczynie jest mniej trwałe, ale ma dużo lepsze właściwości. 


Najlepiej wybrać dzban o pękatym, okrągłym kształcie. Pozwoli to stworzyć własny wir, który ułatwi stały energetyczny ruch wewnątrz naczynia. To spowoduje, że woda będzie miała optymalne napięcie powierzchniowe i zachowa „żywotność”. 


Po odstaniu w pękatym glinianym dzbanku, woda wraca do naturalnej struktury klastralnej, która ulega naruszeniu i zniekształceniu w wodociągach, pokonując liczne zakręty w rurach. Na to potrzeba kilka godzin – najlepiej nalać wodę wieczorem i zostawić na noc. 


Co drugi dzień dzbanek należy umyć bez środków czyszczących, opłukać pod bieżącą wodą, a od czasu do czasu osuszyć na słońcu. Warto też zebrać deszczówkę do naczynia z gliny, ale bezpośrednio z nieba, nie z rynny. Gliniane naczynie oczyścicie deszczówką z toksyn chemicznych i biologicznych, a włosy w niej umyte będą miękkie, puszyste i błyszczące.

Przepis na energetyczny zakwas do żurku 

Do glinianego garnka wrzucamy 5 łyżek mąki żytniej razowej. Dolewamy niedużą ilość gorącej, przegotowanej wody. Tyle, aby po wymieszaniu powstało rzadkie ciasto. Następnie dolewamy litr ciepłej, przegotowanej wody. Dorzucamy 2 posiekane ząbki czosnku, kawałek skórki chleba razowego, i starannie mieszamy drewnianą łyżką. Garnek nakrywamy czystą lnianą ściereczką i zostawiamy w ciepłym pomieszczeniu na 3–4 dni do zakiszenia. 


* Glina daje nadzieję na leczenie trudnych infekcji bakteryjnych. 


Artykuł ukazał się w grudniowym wydaniu (12/2019) miesięcznika „Zdrowie bez leków” pt. „Zalety naczyń glinianych” 


Bogusia Della Porta

Inne wpisy w tej kategorii

Acerola

2021-05-07

Acerola

Acerola Owoce aceroli wyglądem przypominają czereśnie oraz wiśnie. Roślina ta należy do rodziny malpigiowatych. Występuje w Ameryce Północnej, głównie na obszarze Teksasu i Meksyku oraz w Ameryc [...]

Czytaj dalej

Kalistenika na poprawę ogólnej kondycji organizmu

2021-05-06

Kalistenika na poprawę ogólnej kondycji organizmu

Kalistenika na poprawę ogólnej kondycji organizmu Osoby, które chcą być szczupłe oraz mieć smukłą i wyrzeźbioną sylwetkę, powinny trenować kalistenikę. Dzięki temu ich ciało stanie się wysportow [...]

Czytaj dalej

Rozkosze ziołowej kąpieli

2021-05-05

Rozkosze ziołowej kąpieli

Rozkosze ziołowej kąpieli Liliann Kristinn Elmborg Z różnych powodów żyjemy dziś w coraz większym stresie. Coraz bardziej zmęczeni, coraz bardziej spięci. Może warto znaleźć trochę czasu dl [...]

Czytaj dalej

Rośliny strączkowe w kuchni

2021-04-19

Rośliny strączkowe w kuchni

Fasolka, cieciorka, bób, a może soczewica lub soja? Rośliny strączkowe, bo o nich mowa, są przez nas mocno ignorowane. Wynika to z niewiedzy na temat, co z nimi zrobić, oraz z lęku przed proble [...]

Czytaj dalej

Toksyczne ubrania – jest na nie jakiś sposób?

2021-04-16

Toksyczne ubrania – jest na nie jakiś sposób?

Toksyczne ubrania – jest na nie jakiś sposób? Pewnie każdy z Nas, Czytelników gazety „Zdrowie bez Leków”, wie, że w dzisiejszym świecie nie obejdzie się bez: właściwej suplementacji, aktywności [...]

Czytaj dalej

Ozon i jego moc

2021-04-15

Ozon i jego moc

Ozon i jego moc Ozon od lat jest szeroko stosowany do dezynfekcji, usuwania nieprzyjemnych zapachów, a nawet uzdatniania wody. Nie wszyscy jednak wiedzą, czym jest ozon, jak powstaje i d [...]

Czytaj dalej