Recepta na długie i szczęśliwe życie
Recepta na długie i szczęśliwe życie

Łatwo powiedzieć: „recepta na długie i szczęśliwe życie”, trudniej ją znaleźć. Jedni twierdzą, że wszystko mamy zapisane w genach, inni powiadają, że każdy człowiek ma swoje przeznaczenie ściśle określone gdzieś w „niebie”, a jeszcze inni szukają tutaj na Ziemi sposobów na długowieczność. Od zarania dziejów człowiek zadawał sobie pytanie: jak żyć długo i szczęśliwie, aczkolwiek to dopiero rozwój nauki, medycyny, dietetyki oraz powszechna i coraz wyższa świadomość spowodowały, że homo sapiens zrozumiał, w jak wielkim stopniu sam ma wpływ na swoje życie – jego długość i szczęśliwość.

Aby zacząć rozważania na temat długowieczności, należałoby przyjrzeć się narodom, które żyją najdłużej. Zobaczyć, jaką stosują dietę, jak żyją, jakie mają nawyki, etc. Niewątpliwie trzeba wziąć pod lupę Japończyków, których cechuje najwyższa średnia długość życia oraz mogą się poszczycić największą liczbą stulatków. Natomiast prawdziwym ewenementem są mieszkańcy japońskiej wyspy Okinawa. Odsetek stulatków wśród tych wyspiarzy jest jeszcze wyższy niż w pozostałych regionach Japonii, a pracujący fizycznie 90-latek nie jest tam żadnym wyjątkiem. Co leży u podstaw ich długowieczności? Na pewno odpowiednia dieta i ruch, ale o tym dalej. Przejdźmy zatem do składników naszej recepty.

Genetyka

Geny mają niewątpliwie wpływ na długość życia istot żywych i z tym nie można polemizować. Przecież taki pies czy kot nie używa alkoholu, nie pali tytoniu, a jego żywot trwa co najwyżej 10–15 lat. Człowiek ma zapisane w genach o wiele dłuższe życie, ale czy to jest jedyny decydujący czynnik? Na pewno nie. Również to, że nasi przodkowie dożywali sędziwych lat, nie daje gwarancji, że i my będziemy żyli tak samo długo. Żyjemy przecież w innych warunkach środowiskowych, mamy zdecydowanie inną żywność, łatwy dostęp do wszelkich używek, więc nie łudźmy się tym, że skoro babcia dożyła 90 lat, to i my będziemy na tym padole cieszyć się życiem tak samo długo. Najwięcej zależy od nas samych.

Aktywność fizyczna

Nasi przodkowie żyli zdecydowanie mniej wygodnie. Większość prac wykonywali ręcznie, niemal wszędzie chodzili pieszo, a większość czasu przebywali na świeżym powietrzu w promieniach słońca. Dziś natomiast nie wyobrażamy sobie życia bez samochodu i nierzadko do sklepu oddalonego o 200 metrów jedziemy za kierownicą autka. Większość czasu przebywamy w sztucznie oświetlonych biurach, halach i domach. W czasie wolnym odpoczywamy na kanapie, bo nic nam się nie chce. Rozwój cywilizacji odmienił nasz styl życia, stąd ważny jest aktywny wypoczynek. Ruszajmy się więc jak najwięcej, uprawiajmy sporty, ćwiczmy, dużo spacerujmy, samochód zastąpmy rowerem, wykonujmy prace ręcznie, chociażby na działeczce. Pamiętajmy, że: „ruch jest w stanie zastąpić każdy lek, natomiast wszystkie leki razem wzięte nie zastąpią ruchu” – jak mawiał doktor Wojciech Oczko.

Dieta

Wraz z aktywnością fizyczną to najważniejsza pozycja naszej recepty. Onegdaj człowiek dużo pracował, a słabo (w dzisiejszym pojęciu) jadał. Dziś natomiast mało pracujemy fizycznie, a dużo, słodko i tłusto jadamy. Efekt to plaga otyłości nowotworów, zawałów, udarów, cukrzycy i wielu innych chorób. Wróćmy zatem do Japończyków. Ich dieta opiera się przede wszystkim na dobrych węglowodanach (ryż) i chudych rybach (najwyższe na świecie spożycie dorsza). Jeśli dodamy do tego warzywa, mamy gotową dietę orientalną. Mięso wieprzowe czy wołowe, tłuszcze zwierzęce czy słodycze goszczą na japońskich stołach sporadycznie lub w ogóle. Jeszcze bardziej prosta jest dieta mieszkańców wyspy Okinawa. Podstawą jest ryż, bataty (słodkie ziemniaki) oraz makaron z mąki gryczanej. Dodatkami są warzywa, rośliny strączkowe, glony i owoce. Sporadycznie (2ؘ–3 razy w tygodniu) wyspiarze jadają chude ryby. Dieta zachodnia, oparta na mięsie i nasyconych tłuszczach zwierzęcych, jest tam nieznana. Cukru na Okinawie spożywają jeszcze mniej niż pozostali Japończycy. Głównym napojem jest tam zielona herbata z różnymi dodatkami, którymi są przede wszystkim zioła.


Zazwyczaj geniusz tkwi w prostocie. Jedzmy więc prosto, nie przejadajmy się, unikajmy gotowych wysokoprzetworzonych potraw produkowanych przemysłowo, mięsa, cukru i białej mąki. Białka szukajmy w roślinach strączkowych i chudych rybach, jedzmy kasze, pełnoziarniste ryże i pieczywa oraz przede wszystkim warzywa, a dodatkiem niech będą owoce. Nie żyjmy dla jedzenia, a jedzmy tylko dla podtrzymania życia.

Zajęcia i zainteresowania

Aby utrzymać ciało w zdrowiu (fizycznym i psychicznym), koniecznym jest zajmowanie się czymś oraz posiadanie zainteresowań. W okresie nauki, a później pracy zawodowej człowiek skupia się na tych zajęciach, ale niech one nie będą jedynymi wykonywanymi przez nas zadaniami. Miejmy swoje hobby, zainteresowania, czytajmy książki, grajmy na instrumencie, chodźmy do kina czy teatru, słuchajmy muzyki, uprawiajmy sport czy działkę, grajmy w szachy – jednym słowem: róbmy cokolwiek. Niech nasze ciało i duch żyją w pełnej symbiozie. Jeszcze większe znaczenie mają wspomniane zajęcia po ustaniu aktywności zawodowej. Nie róbmy się emerytami staruszkami, nie wmawiajmy sobie, że jesteśmy starzy – co często można słyszeć. Jeśli nasza podświadomość uzna, że jesteśmy starzy, to faktycznie organizm przyspieszy proces starzenia. Czujmy się wiecznie młodzi, bowiem nie ma rzeczy, których nie wypada robić osobom starszym – usuńmy z naszego życia ten stereotyp. „W zdrowym ciele zdrowy duch” – i odwrotnie: w zdrowym duchu zdrowe ciało.

Pozytywne myślenie i optymizm

Szczęście to nie są dobra materialne, które posiadamy, szczęście to nie to, co inni o nas sądzą, ani to, czy mamy farta czy pecha. Szczęście to jest nasze widzenie świata i otaczającej nas rzeczywistości. To od nas zależy, jak ją będziemy postrzegać, czy będziemy szczęśliwi, czy też nieszczęśliwi. Nie zamartwiajmy się więc sprawami, na które nie mamy wpływu, a w każdym zdarzeniu (nawet na pozór złym) doszukujmy się pozytywów. Nawet jeśli mieliśmy kolizję drogową i uszkodziliśmy samochód, to radujmy się tym, że nie zginęliśmy, że nie zostaliśmy kalekami, że nadal żyjemy. W każdym zdarzeniu można znaleźć pozytywy, więc szukajmy ich, odrzucając tym samym negatywy.
Kochajmy siebie i innych ludzi. Nie nośmy w sobie urazy, nienawiści, złości, zazdrości i innych negatywnych emocji. One szkodzą tylko nam, a nie adresatowi emocji. Postrzegajmy świat, ludzi, zdarzenia tylko w różowym świetle. Psiocząc, ciągle narzekając i przewidując w myślach złe wydarzenia (które zazwyczaj nie zachodzą) szkodzimy tylko sobie. Uśmiechajmy się więc, żartujmy, bądźmy pozytywni w szerokim tego słowa znaczeniu, a będziemy zdrowsi i szczęśliwsi.
Nie żyjmy w ciągłym pośpiechu, który również podnosi nasz poziom stresu, a ten nie sprzyja zdrowiu. Dlatego do pozytywnego myślenia i optymizmu dodałbym jeszcze na koniec: niespieszność.


Opracował Sławomir Śmiełowski

Inne wpisy w tej kategorii

Glinki w zielarstwie kosmetycznym

2022-06-29

Glinki w zielarstwie kosmetycznym

Glinka (łac. bolus) – sterylny sproszkowany minerał ilasty o właściwościach bakteriobójczych, mineralizujących oraz zabliźniających. Zawiera w swoim składzie tritlenek diglinu, związki wapnia, di [...]

Czytaj dalej

Aronia – doskonały lek na choroby cywilizacyjne

2022-06-27

Aronia – doskonały lek na choroby cywilizacyjne

Aronia to cudowna roślina z rodziny różowatych. Występuje w kilku odmianach, z czego najbardziej popularne to: aronia czerwona (Aronia arbutifolia), czarna (Aronia melanocarpa) oraz śliwolistna ( [...]

Czytaj dalej

Magnez – życiodajny biopierwiastek

2022-06-24

Magnez – życiodajny biopierwiastek

O magnezie i jego wpływie na zdrowie powiedziano i napisano już niemal wszystko, ale znamienne niech będą słowa, jakie wypowiedział na kongresie w Vittel prof. Durlach, a mianowicie: „człowiek ni [...]

Czytaj dalej