Bieganie boso – dla zdrowia fizycznego i psychicznego

Bieganie boso – dla zdrowia fizycznego i psychicznego

Kontakt z podłożem bosej stopy pozwala na wiele doznań. Czujemy temperaturę powierzchni, po której się poruszamy, jej strukturę oraz każdą nierówność terenu. Komórki skóry są stymulowane działaniem wielu bodźców. Zwiększają się też: uważność, wrażliwość i koncentracja.


Takie doznania pozwalają na większe skupienie. Osoby, które poruszają się boso po naturalnym podłożu, czują także mocniejszy i przede wszystkim bezpośredni kontakt z przyrodą. Takie przeżycia rozwijają ciało i ducha, dlatego warto rozważyć przynajmniej raz na jakiś czas bieganie bez obuwia.

Regeneracja psychiczna

Bieganie boso nie tylko wyostrza zmysły. Działa też na psychikę. Kiedy zdejmujemy buty oraz skarpety i stawiamy stopę bezpośrednio na naturalnej nawierzchni, wtedy od razu zaczynamy czuć się inaczej niż przed chwilą, gdy byliśmy w obuwiu. Momentalnie to zauważamy. Podczas kontaktu z ziemią następuje przyjęcie i oddanie ładunków elektrycznych. Dzięki temu spada poziom napięcia nerwowego, a my czujemy się spokojniejsi.

Na wewnętrznej części stóp są zlokalizowane punkty refleksyjne, które wg specjalistów zajmujących się dziedziną zwaną refleksologią są powiązane z wieloma narządami. Masując te miejsca, stymuluje się działanie organów – w tym również mózgu. Zaczyna on lepiej funkcjonować, łatwiej jest zapanować nad negatywnymi emocjami, a umysł pracuje jaśniej i pełniej. Taką terapię zaleca się jako metodę zapobiegającą wystąpieniu depresji. Bieg boso też może pełnić funkcję takiego masażu. Osoby narażone na sytuacje stresowe oraz ze skłonnościami do zaburzeń na tle nerwowym dobrze zrobią, gdy systematycznie będą poruszały się bez butów po naturalnym podłożu.

Pierwotne postrzeganie świata

Bieganie boso pozwala na spojrzenie na otaczającą naturę w inny sposób. Czując bezpośrednio ziemię, stajemy się niejako jej częścią. Dotykamy: trawy, piasku, kamieni. Tak jak zwierzęta, dla których środowisko przyrodnicze jest domem. Kiedyś ludzie biegali za zwierzyną, czy też przemieszczali się na dalekie odległości właśnie boso. Musieli skradać się ostrożnie, wyczuwając pod stopami każde załamanie terenu, przeszkody, zagłębienia, leżące liście, trawę, kamienie, gałęzie. Biegając boso, możemy znów pobudzić w sobie chociaż w niewielkim zakresie pierwotny instynkt, który decydował o ich przetrwaniu, zwycięstwie lub porażce. Stajemy się w ten sposób częścią przyrody.

Bieg boso po zdrowie

Od młodych lat przyzwyczajano nas do zakładania skarpet, kapci i butów, więc chodzenie w obuwiu stało się dla nas naturalne. Jednak od czasu do czasu warto dać odpocząć stopom i pozwolić im na bezpośredni kontakt z naturalną nawierzchnią. Są jednak takie osoby, które biegają boso przez cały rok – niezależnie od pory roku. Wyniki badań naukowych przekonują, że warto przynajmniej czasami skorzystać z takiej aktywności. Przede wszystkim poprawia się kondycja układu krwionośnego, dzięki temu, że krew staje się mniej lepka. Naukowcy dowodzą również, że wzrasta stężenie antyutleniaczy. W związku z tym rozwój stanów zapalnych zostaje zahamowany i zwiększa się odporność na zachorowania. Układ immunologiczny zostaje wzmocniony. Dodatkowo podnosi się także poziom energii życiowej, wzrasta witalność i chęć do działania. Wyniki badań przekonują, że poprawia się również jakość snu. Jak z tego wynika, biegając na boso, można korzystnie wpłynąć na swoje sportowe wyniki oraz zdrowie.

Na co uważać, biegając boso?

Biegając boso, trzeba sobie uświadomić, że możemy się skaleczyć. Warto zatem mieć ze sobą butelkę wody – po to, żeby przemyć ewentualną ranę – oraz wodę utlenioną do jej odkażenia. Przydadzą się również: gaza, bandaż oraz plaster, gdyby trzeba było założyć opatrunek.  


Jeśli spacerujemy, czyli poruszamy się wolno, to łatwiej jest nam zauważyć różne drobne przedmioty, które mogą poranić stopy. Natomiast podczas biegu będzie z tym pewien problem – jednak nie należy się zrażać. Trzeba tylko po prostu zwrócić baczniejszą uwagę na podłoże i wybierać miejsca, w których nie ma przedmiotów mogących uszkodzić nasze stopy. Lepiej więc nie wykonywać szybkiego biegu, gdy trenujemy np. na trawie czy tam gdzie liście wyściełają ścieżki, gdyż pod nimi mogą kryć się: szkło, szyszki, małe kamienie czy inne przedmioty, które mogą wywołać ból i zranienie.


Wiele osób lubi biegać po plaży wzdłuż brzegu morza. Tu jednak trzeba zachować ostrożność, gdyż piasek może skrywać np.: szkło, małe muszelki i inne przedmioty, które są w stanie skaleczyć naszą skórę. Warto zatem wybierać teren ubity, z dobrze widocznym podłożem, najlepiej przy samej linii brzegowej. Długo jednak nie należy tak biec, gdyż w takich miejscach często występuje pochyłość terenu, co oznacza, że jedną nogę stawiamy pod innym kątem niż drugą. Po dłuższym czasie może to wywołać dolegliwości w okolicach biodra, kolana i pośladków, które prowadzą do kontuzji. Najlepiej jest biec najpierw w jedną stronę, a następnie zawrócić, tak żeby równoważyć pracę mięśni i stawów.  

 
Jeśli ktoś biega w butach z amortyzacją, to może mu być trudno przyzwyczaić się do pokonywania wielu kilometrów bez niej. Dlatego taki trening na początku nie powinien trwać zbyt długo. Warto powoli przyzwyczajać ciało do biegania bez butów. Najpierw może to być jeden trening w tygodniu, a po 14–21 dniach – dwa.


Bardzo dobre miejsca do biegania boso to trawiaste nawierzchnie boisk piłkarskich. Najczęściej są dobrze utrzymywane i oczyszczane z niepożądanych przedmiotów. Nie musimy się martwić, że skaleczymy stopy, a pozostaje nam tylko skupić się na doznaniach. Oczywiście najlepiej by było, gdybyśmy mogli pobiegać po leśnych ścieżkach. W otoczeniu drzew i przyrody, wdychając świeże powietrze. Byłby to wspaniale spędzony czas i doskonałe dotlenienie organizmu. Należy tylko uważać na podłoże, po którym się poruszamy.

 
Krótki np. kilkuminutowy trening na śniegu jest podobny do morsowania. Poprawia krążenie i wpływa na wzmocnienie odporności. Jednak nie należy z tym przesadzać, gdyż długotrwałe przebywanie na powietrzu z odsłoniętymi stopami przy minusowej temperaturze może doprowadzić do powstania zapalenia ścięgna Achillesa.  

Bieganie boso nie musi być stałym elementem treningu biegowego. To może być doskonałe urozmaicenie aktywności. Nowe doznania i odczucia tylko ją uatrakcyjnią, poprawią samopoczucie i pomogą zdobyć nowe doświadczenia. Być może łatwiej będzie zrozumieć własne ciało i odczytywać jego reakcje.

Inne wpisy w tej kategorii

Progresywna relaksacja mięśni – trening Jacobsona

2023-02-06

Progresywna relaksacja mięśni – trening Jacobsona

Współczesne czasy niosą ze sobą wiele problemów. Nie tylko tych związanych z życiem codziennym, rodzinnym i zawodowym, ale również z sytuacją gospodarczą i polityczną. Wieści, których dostarczają [...]

Czytaj dalej

Sylimaryna, sylimarol i ostropest

2023-02-03

Sylimaryna, sylimarol i ostropest

Wszyscy znamy sylimarol, przede wszystkim ze względu na jego korzystny wpływ na wątrobę i drogi żółciowe. Na rynku jest sporo preparatów zawierających sylimarynę, czyli kompleks flawonoliganów wy [...]

Czytaj dalej

O zasypianiu za kierownicą

2023-02-02

O zasypianiu za kierownicą

Czy dobrze spałeś zeszłej nocy? Jeśli tak, to najwyraźniej jesteś w mniejszości. Amerykańskie Stowarzyszenie Snu, Fundacja Snu i Amerykańskie Stowarzyszenie Technologów Snu twierdzą, że ponad poł [...]

Czytaj dalej

Czystek – systematyczność opłacalna dla zdrowia

2023-02-01

Czystek – systematyczność opłacalna dla zdrowia

Czystek to zioło, które od dłuższego czasu plasuje się w czołówce ziół stosowanych prozdrowotnie. Przyczyniło się do tego jego silne działanie przeciwwirusowe, jednak nie tylko. Herbata z czystka [...]

Czytaj dalej

Aromat i moc – ekstrakt z goździków firmy Medi Flowery

2023-01-31

Aromat i moc – ekstrakt z goździków firmy Medi Flowery

Ceniony jest przede wszystkim ze względu na bogatą zawartość eugenolu, substancji o silnym działaniu antyoksydacyjnym, antyseptycznym, przeciwpasożytniczym, przeciwwirusowym oraz przec [...]

Czytaj dalej

Dzika róża dla zdrowia

2023-01-30

Dzika róża dla zdrowia

Owoce dzikiej róży z całą pewnością zasługują na miano superfood, czyli „superżywności”. Surowiec ten nie ma sobie równych, jeśli chodzi o zawartość witaminy C. Co więcej, wykazano, że występując [...]

Czytaj dalej