Blaski i cienie kurkumy

Blaski i cienie kurkumy

W ostatnich latach kurkuma zyskała ogromną popularność – głównie w krajach zachodnich, bo w medycynie wschodniej znana jest i wykorzystywana od tysięcy lat. Po tym jak trafiła do głównego nurtu, a tysiące badań potwierdziło jej skuteczność, została okrzyknięta panaceum niemal na wszystko.  Wystarczy w bazie danych PubMed wpisać frazę Curcuma longa + jakakolwiek choroba, a otrzymamy wyniki z linkami do wielu badań.

 

Kurkuma niewątpliwie jest wspaniałą przyprawą o wielu korzystnych właściwościach, jednak działa dość silnie i równie silnie może zaburzać równowagę organizmu, gdy jest nadużywana lub stosowana niewłaściwie. Większość z nas nie jest tego świadoma, a zdecydowanie powinna, stąd ten trochę przewrotny tytuł artykułu.

 

Tradycyjne zastosowanie kurkumy obejmuje między innymi: oczyszczanie krwi, zaburzenia pracy wątroby, dróg żółciowych i przewodu pokarmowego, choroby reumatyczne, kontuzje, bóle różnego rodzaju (w tym reumatyczne).

Z kolei współczesne badania potwierdzają m.in działanie: przeciwzapalne, przeciwwirusowe, antybakteryjne, przeciwnowotworowe, antyoksydacyjne, antyseptyczne, przeciwbólowe i obejmują długą listę schorzeń, przy których według nich wyizolowany, aktywny składnik – kurkumina – niewątpliwie pomaga.

 

I chociaż kurkumę okrzyknięto uniwersalnym środkiem niemal na każdą chorobę, nie jest ona dla wszystkich. Kurkuma jest bardzo gorzka i bardzo silnie wysusza krew, powodując niedobór yin. W medycynie chińskiej obejmuje to m.in nawilżające płyny zapobiegające przegrzaniu, które są tym dla organizmu, czym olej w pracującym silniku, a wiemy, co się dzieje, gdy zabraknie oleju.

 

Przy długotrwałym stosowaniu w większych dawkach nierzadko można zaobserwować skutki uboczne związane z wysuszeniem tkanek. Mogą się pojawiać: suchość oczu, jamy ustnej, gardła, wysuszenie skóry, błon śluzowych, gorzki posmak w ustach, niewyraźne widzenie, pieczenie dłoni, stóp, zawroty głowy, bezsenność, nocne poty i tzw. syndrom parujących kości, czyli utrata elastyczności. Spotkałam się z podobnymi przypadkami, u osób bez typowej suchej konstytucji, okazało się, że stosowały dłuższy czas wysokie dawki suplementów z kurkumą. Nic dziwnego, kurkuma jest reklamowana jako środek przeciwbólowy, więc ludzie przyjmują jej ogromne ilości, myśląc, że im więcej, tym lepiej, a potem – gdy nie jest już to konieczne – kontynuują zapobiegawczo.

 

Kurkuma rzeczywiście zmniejsza ból i obrzęk, ale przedawkowanie wyczerpuje krew i yin, potrafi mocno wysuszyć tkanki, a doporowadzenie ich do stanu równowagi może zająć dużo czasu. Medycyna chińska odradza kurkumę osobom z niedoborem krwi i/lub yin. Ajurweda stosuje ją najczęściej w chorobach związanych z krwią i osoczem, z ostrożnością w dawkowaniu w nadmiarze pitta dosha – u kobiet podczas miesiączki i osób na dietach wegańskich. Trzeba pamiętać, że przy bardzo suchej konstytucji niewłaściwie stosowana będzie lawinowo pogłębiać nierównowagę.

 

Kłącze i bulwy korzeniowe kurkumy

 

Zarówno w kuchni indyjskiej, jak i zielarstwie wykorzystuje się kłącze i bulwy korzeniowe kurkumy. Bulwy mogą wyrastać w dowolnym kierunku, natomiast kłącza rosną poziomo pod ziemią. W ich kątach znajdują się pąki boczne, z których wyrastają korzenie przybyszowe.

 

Według medycyny chińskiej bulwa kurkumy tzw. yu jin ma cierpko-gorzki, ziemisty smak, zimną i suchą naturę. Ożywia krew, porusza energię qi, przenika do płuc, serca i wątroby. Łagodzi bóle w klatce piersiowej, brzuchu, boku, okolicach żeber i bolesne miesiączki. Ponieważ rozprasza ciepło, schładza krew i wątrobę, hamuje krwawienia, rozpuszcza gorącą flegmę, która jak to poetycko opisuje medycyna chińska, „zasnuwa mgłą otwory serca”, w kategoriach zachodnich oznacza to prawdopodobnie zmiany miażdżycowe.

 

Kłącze kurkumy tzw. jiang huang ma gorzko-pikantny smak, ciepłą, suchą, naturę. Ożywia krew i energię qi, przenika do: śledziony, żołądka i wątroby. Leczy: bolesne niedrożności, szczególnie w ramionach i barkach, bóle brzucha, podbrzusza, w boku, zaburzenia miesiączkowania. Stymuluje trawienie i wydzielanie żółci, pomaga w dolegliwościach trawiennych, dróg żółciowych, przekrwieniu i zapaleniu wątroby, złym metabolizmie tłuszczów, białek, alergiach pokarmowych. Oczyszcza krew i wątrobę, poprawia trawienie i optymalizuje florę bakteryjną przewodu pokarmowego.

 

Generalnie to kłącze kurkumy rozgrzewa, a bulwa chłodzi. Obydwie części wspomagają krążenie krwi i energii, przy czym kłącze leczy bolesne niedrożności (np. artretyzm), bulwa korzeniowa nie. Tylko bulwa rozprasza nadmiar ciepła i zastoje w układzie sercowo-naczyniowym. Zaś obydwie części łagodzą przekrwienie, dolegliwości wątroby i dróg żółciowych, z tym że bulwa działa silniej niż kłącze.

 

Jak stosować, by nie zaszkodzić?

 

Suchość można zrównoważyć, stosując kurkumę w rozsądnych ilościach, w mniejszych dawkach, bądź jako przyprawę lub składnik mikstur, np. w postaci złotego mleka, które zawiera dużo płynu i tłuszczu, zapewniając w ten sposób nawilżenie.

 

Tak jak w przypadku każdego zioła przed zastosowaniem należy wziąć pod uwagę indywidualną konstytucję, symptomy nierównowagi ze wszystkimi objawami, a nie tylko jedną dolegliwość, na którą rekomenduje się daną roślinę. Większość ziół ma łagodny charakter, a o tym czy pomogą, czy zaszkodzą stanowi właściwy dobór dla konkretnej osoby (nie jednostki chorobowej), dawka i sposób podawania. Niewłaściwe stosowanie może pogłębiać nierównowagę, powodując inne dolegliwości, a kolejno przynieść złą reputację roślinie, w której „odkryto niebezpieczne skutki uboczne” co wiele razy miało miejsce i ogólnie zagraża przyszłości całego ziołolecznictwa.  

 

Zatem kurkumę na pewno warto dodawać do potraw, gdy pojawiają się oznaki zastoju trawienia typu: wzdęcia, gazy, po posiłkach ogólne uczucie ciężkości w jelitach. Poza osuszaniem nadmiaru wody działa ściągająco, co oznacza że napina błony śluzowe i tkanki. Zbyt tkanki stają się przepuszczalne wówczas mamy do czynienia np. z nieszczelnością jelit, hemoroidami, żylakami. Kurkuma również pomaga w leczeniu owrzodzeń, zmniejsza stan zapalny  i hamuje krwawienia. Kiedy objawy miną, kontynuowanie kuracji nie jest konieczne, należy zrobić przerwę, by nie wywoływać nadmiernej suchości.

 

Z pewnością dla każdego bezpieczne jest doprawianie kurkumą potraw, w których smaki i energetyka się mieszają. W większych dawkach (terapeutycznie w zależności od indywidualnej konstytucji) zaleca się 1ؘ–10 g na dobę lub nalewkę 1–5 ml 3 razy dziennie. Trzeba pamiętać, że kłącze kurkumy, które najczęściej jest w sprzedaży, silnie wysusza i rozgrzewa, może pogarszać nierównowagę przy nadmiarze suchości i gorąca. By złagodzić ten efekt, ajurweda zaleca łączyć kurkumę z: tłustym mlekiem, masłem ghee i ziołami o przeciwstawnym działaniu.

 

Ostatnio lansuje się teorię, że głównym składnikiem zapewniającym lecznicze korzyści jest kurkumina, podczas gdy cały korzeń jest bogaty w znacznie więcej aktywnych związków i całą gamę olejków, w tym: tumeron, kurkumol, terpinen, limonen, linalol, kamfen, izoborneol, a które wszystkie razem działają w synergii. Wiele razy dowiedziono, że wyciągi z całych roślin powodują inne reakcje, niż poszczególne wyizolowane składniki. Warto wziąć to pod uwagę, stosując nie tylko kurkumę. Tradycyjne, sprawdzone przez tysiące lat, najbliższe naturze, proste formy podawania ziół nie tylko są skuteczne, ale eliminują ryzyko nieznanych jeszcze skutków stosowania nowoczesnych technologii.

 

Złote mleko

 

Skuteczne przy wychłodzeniu, infekcjach, obniżeniu nastroju, depresji, bezsenności, słabej energii życiowej.

 

Pasta z kurkumy: do rondelka wlać: 1/2 szklanki wody i 1/4 szklanki świeżej kurkumy z nowego opakowania (nie może być zwietrzała). Podgrzewać na małym ogniu co  najmniej 5 minut, cały czas mieszając drewnianą łyżką, nie dopuszczając do wrzenia. Kiedy przybierze konsystencję pasty, szybko przełożyć do słoiczka, przechowywać w lodówce.

 

Złote mleko: do szklanki gorącego mleka dodać łyżeczkę pasty z kurkumy (można zacząć od ½ łyżeczki), dobrze wymieszać, dodać szczyptę pieprzu lub pieprzu cayenne; przy bólach stawów, zimnych bólach, zastoju w tkankach: odrobinę kardamonu, cynamonu, imbiru; w zimnych bólach: goździków. i dosłodzić miodem.

 

Remedium na męczący kaszel

 

1/2 łyżeczki kurkumy i 1 łyżeczkę zmielonych ziaren kolendry zalać szklanką wrzącego mleka. Odstawić na 20 min.

Po przecedzeniu dodać łyżeczkę miodu i ½ łyżeczki prawdziwego masła, jeszcze lepiej ghee. Pić 3–4 razy dziennie po ½ szklanki, dzieci po 100 ml. Zamiast czystego proszku lepiej użyć wcześniej przygotowanej pasty.

 

Zewnętrzne zastosowania

 

Łyżeczkę kurkumy wymieszać z odrobiną miodu, by powstała papka. Przy bólach stawów dwa razy dziennie nakładać na obolałe miejsca. Przy zwichnięciach i skręceniach robi się pastę z jednakowej ilości kurkumy i soli rozrobionych w małej ilości wody (stosuje się gorące okłady), a przy obrzękach w przerwach miejsce urazu zanurza się w zimnej wodzie. Przy ropniach, czyrakach miesza się po łyżeczce kurkumy i imbiru, rozrabia z przegotowaną wodą na papkę, nakłada na chore miejsca co godzinę, za każdym razem przemywając.

 

Przy trądziku, wypryskach, przebarwieniach, łojotoku, łuszczycy, stanach zapalnych ścięgien, zespole cieśni nadgarstka robi się pastę z kurkumy z wodą i sproszkowanym sandałowcem. Jeśli nie ma do niego dostępu to z olejem kokosowym, sezamowym lub oliwą z oliwek. Z dodatkiem koziego mleka i miodu świetnie się sprawdza jako maseczka odmładzająca, nie pozostawia żółtych śladów.

 

Nalewka sandomierska

 

Według przepisu Andrzeja Sarwy: w litrze czystej wódki 45-proc. wymieszać 10 g kurkumy i 5 g zielonego kardamonu. Macerować w cieple 12 godzin, przecedzić przez kilkakrotnie złożoną gazę. Nalewka jest nieco mętna, ma intensywnie żółty kolor, jest wyborna, bardzo ostra w smaku, ale nie czuć w niej alkoholu. Pije się schłodzoną do temperatury 10–12°C. Ma zdolność „wzmacniania żołądka”, korzystnie wpływa na apetyt, zalecana przy słabym wydzielaniu żółci i soków trawiennych, niewydolności i stanach zapalnych wątroby, pęcherzyka żółciowego i dróg żółciowych. Pomocna również w nieżycie żołądka, przy uporczywych zaparciach i wzdęciach, a w niewielkich ilościach – przy astmie.

Opracowała Bogusława della Porta
 

 

 

 

Inne wpisy w tej kategorii

Progresywna relaksacja mięśni – trening Jacobsona

2023-02-06

Progresywna relaksacja mięśni – trening Jacobsona

Współczesne czasy niosą ze sobą wiele problemów. Nie tylko tych związanych z życiem codziennym, rodzinnym i zawodowym, ale również z sytuacją gospodarczą i polityczną. Wieści, których dostarczają [...]

Czytaj dalej

Sylimaryna, sylimarol i ostropest

2023-02-03

Sylimaryna, sylimarol i ostropest

Wszyscy znamy sylimarol, przede wszystkim ze względu na jego korzystny wpływ na wątrobę i drogi żółciowe. Na rynku jest sporo preparatów zawierających sylimarynę, czyli kompleks flawonoliganów wy [...]

Czytaj dalej

O zasypianiu za kierownicą

2023-02-02

O zasypianiu za kierownicą

Czy dobrze spałeś zeszłej nocy? Jeśli tak, to najwyraźniej jesteś w mniejszości. Amerykańskie Stowarzyszenie Snu, Fundacja Snu i Amerykańskie Stowarzyszenie Technologów Snu twierdzą, że ponad poł [...]

Czytaj dalej

Czystek – systematyczność opłacalna dla zdrowia

2023-02-01

Czystek – systematyczność opłacalna dla zdrowia

Czystek to zioło, które od dłuższego czasu plasuje się w czołówce ziół stosowanych prozdrowotnie. Przyczyniło się do tego jego silne działanie przeciwwirusowe, jednak nie tylko. Herbata z czystka [...]

Czytaj dalej