Krystyna

Krystyna

Suszenie ziół podstawową metodą przetwarzania i konserwacji
Suszenie ziół podstawową metodą przetwarzania i konserwacji

Jedną z ważnych i dość prostych metod konserwacji ziół jest ich suszenie. Ogólnie ujmując temat, można powiedzieć, że każde zioło można suszyć. Natomiast w rzeczywistości większość ziół po zerwaniu szybko więdnie – dlatego, zanim zerwiemy daną roślinę, powinniśmy już wiedzieć, jaką metodę przetwarzania dobierzemy. 

Suszenie ziół tak naprawdę zaczyna się już na etapie zrywania, ponieważ zbieramy tylko tyle, ile faktycznie potrzebujmy i tylko te części, które są nam niezbędne w danym momencie. Zebranie odpowiedniej ilości surowca w odpowiedniej jakości znacznie ułatwia późniejsze jego segregowanie.

Zrywając zioła, układamy je w przewiewnych koszach lub torebkach papierowych w taki sposób, aby jak najmniej się pogniotły i uszkodziły, by zbyt szybko nie utraciły swoich cennych właściwości. W trakcie więdnięcia roślina oddaje sporo wilgoci, a wraz z nią olejków eterycznych i innych związków lotnych. Można opóźnić utratę wilgoci, przechowując przez krótki okres zebrane zioła w chłodnym miejscu. Do przechowywania w lodówce nadają się zwykle owoce, korzenie, bulwy i kłącza oraz liście mięsiste. Natomiast kwiaty, całe ziele i liście roślin łąkowych najlepiej włożyć na chwilę do piwnicy czy zostawić w innym chłodnym pomieszczeniu. Natomiast zebranych ziół w formie całego ziela (łodyga, liście i kwiat) nie wstawiamy do wazonu z wodą, gdyż powoduje to tylko utratę cennych związków. Należy sobie tak zaplanować zbiór, by przetwarzania nie odkładać, ale zrobić to zaraz po zbiorach. 

Suszenie jest jednym z najstarszych i najwygodniejszych sposobów przetwarzania oraz konserwacji roślin przygotowujący do przechowywania ich przez dłuższy czas. 

Co należy zrobić, by ułatwić sobie suszenie ziół?

  • Surowiec roślinny powinien być zbierany suchy i czysty lub osuszony i przebrany z części chorych, zażółconych, uschniętych, nadjedzonych przez robaki czy z tzw. domkami owadów. Części nieprzydatne zostawiamy w miejscu zbiorów.
  • Zbieramy o właściwej porze dnia i roku, we właściwy sposób – o czym już wspominałam w poprzednich artykułach.
  • Poszczególne gatunki ziół suszymy osobno (na osobnych tacach czy separatorach). Powodów jest kilka: w trakcie suszenia ulatniają się związki, które mogą powodować reakcje chemiczne, zioła po ususzeniu czasem trudno rozpoznać, więc mieszanie ich może spowodować, że pomylimy gatunki.
  • W trakcie suszenia nie dokładamy świeżego surowca, gdyż może spowodować zapleśnienie już podsuszonego czy oksydację.
  • W początkach praktyki zielarskiej polecam również podpisywanie surowca ułożonego do suszenia. Osoby początkujące mogą nie rozróżniać lub nie pamiętać roślin już ususzonych. Podpisywanie ułatwia też nam pracę na etapie przekładnia ziół do pojemników – mamy gotowe opisy. Co powinien zawierać opis: nazwę właściwą zioła oraz datę zbioru.
  • Należy pamiętać o tym, że niektóre zioła potrzebują wyższych temperatur, a inne – niższych, należy zwracać na to szczególną uwagę, ponieważ można zepsuć surowiec. 

Metody suszenia ziół

    1. Suszenie ziół na świeżym powietrzu. To znaczy: w szopach, wiatach, na strychach – które muszą być przewiewne, wolne od obcych zapachów, zabezpieczone przed kurzem i niedostępne dla zwierząt. Najprościej jest związać rośliny za ogonki/łodyżki i powiesić w suchym i przewiewnym miejscu, ale nie bezpośrednio na słońcu. Metoda ta sprawdza się świetnie w przypadku takich ziół jak: rozmaryn, mięta, oregano.

Ulepszoną technologią suszenia naturalnego jest suszarnia podłogowa typu płaskiego, z nawiewem powietrza samoczynnie pracującego, czyli najlepiej na strychu. W przypadku braku odpowiednich pomieszczeń, przy dobrej pogodzie, niektóre surowce, np. korę, korzenie, niekiedy owoce, suszy się bezpośrednio na słońcu. Liście, kwiaty i ziele suszymy w cieniu – osłonięte od słońca i możliwych opadów deszczu. 

    2. Możemy też suszyć w suszarce elektrycznej, nastawiając odpowiednią temp., układając na sitach cienką pojedynczą warstwę – tak aby był swobodny przepływ powietrza. Suszymy jednorazowo jeden rodzaj ziół i kontrolujemy stopień wysuszenia co jakiś czas. Faktyczny czas suszenia wynosi kilka godzin, w zależności od rodzaju i wilgotności ziół

    3. Suszenie ziół w piekarniku. Rośliny układamy cienką warstwą na papierze do pieczenia. Piekarnik ustawiamy na najniższą temperaturę (ja dodaję jeszcze termoobieg). Drzwiczki lekko uchylam (by umożliwić ujście pary wodnej) i zostawiam zioła na kilka godzin. Suszę jeden rodzaj ziół naraz, by uniknąć mieszania się aromatów.

Suchy surowiec przekładamy do słoików. Przed przełożeniem należy jeszcze raz sprawdzić, czy wszystkie części zostały prawidłowo ususzone, czy łodygi nie są zbyt wilgotne, itd. Wówczas należy jeszcze dosuszyć. Słoik szklany szczelnie zamknięty z nieuszkodzoną pokrywką bez zapachu, przechowujemy w ciemnym i raczej chłodnym (ale nie zimnym) miejscu. Jeśli zebrane zioła ubijemy w słoju i nie zostawimy tam miejsca na powietrze, to potrafią nawet 2–3 lata pozostać w stanie niezmienionym. Korzenie – nawet do 5 lat.

Można również przechowywać w torebkach papierowych, ale należy wówczas trzymać w ciepłym, ciemnym i suchym miejscu. Zioła tak przechowywane łatwo ulegają utlenianiu i szybko tracą swoje właściwości. Nie należy natomiast przechowywać w metalowych czy plastikowych torebkach, reklamówkach, pudełkach czy pojemnikach i słojach z plastikową nakrętką. Związki zawarte w roślinie bardzo łatwo i szybko reagują, utleniają się i tracą na swej wartości. Nie należy również rozdrabniać roślin, przekładając do słojów – również z tych samych, wymienionych wyżej, powodów. Rozdrabnianie powinno odbywać się dopiero przed bezpośrednim użyciem. Podobna zasada obowiązuje podczas suszenia: nie kładziemy surowca na metalowych czy plastikowych sitach. Jeśli tylko takie mamy, to możemy wyłożyć je bawełnianą ściereczką, ręcznikiem papierowym czy nawet gazą. Możemy też w formie bukietu, w którym zioła są związane za łodyżki, powiesić kwiatami w dół – przy suficie czy na strychu. 

Moja praktyka zielarska mówi, że warto dbać o tę część przetwarzania surowca, gdyż można sobie zaoszczędzić zbierania tego samego surowca w następnym roku. 

Opracowała Krystyna Judka


Krystyna

Krystyna

Inne wpisy w tej kategorii

Koper włoski

2022-07-01

Koper włoski

Koper włoski jest dodatkiem do wielu potraw. Jego popularność sięga czasów starożytnych, kiedy to wierzono, że ma on magiczną moc, która miała chronić przed demonami i złymi duchami. Oprócz walor [...]

Czytaj dalej

Glinki w zielarstwie kosmetycznym

2022-06-29

Glinki w zielarstwie kosmetycznym

Glinka (łac. bolus) – sterylny sproszkowany minerał ilasty o właściwościach bakteriobójczych, mineralizujących oraz zabliźniających. Zawiera w swoim składzie tritlenek diglinu, związki wapnia, di [...]

Czytaj dalej

Aronia – doskonały lek na choroby cywilizacyjne

2022-06-27

Aronia – doskonały lek na choroby cywilizacyjne

Aronia to cudowna roślina z rodziny różowatych. Występuje w kilku odmianach, z czego najbardziej popularne to: aronia czerwona (Aronia arbutifolia), czarna (Aronia melanocarpa) oraz śliwolistna ( [...]

Czytaj dalej

  Olej z drzewa, które samo wybiera, gdzie chce rosnąć

2022-06-23

Olej z drzewa, które samo wybiera, gdzie chce rosnąć

Olej arganowy zaliczany jest do najdroższych na świecie ze względu na jego właściwości oraz ograniczoną dostępność. Drzewo Argania spinosa jest endemitem rosnącym i owocującym tylko w jednym miej [...]

Czytaj dalej

Top 3 preparatów naturalnego pochodzenia w Twojej wakacyjnej apteczce

2022-06-20

Top 3 preparatów naturalnego pochodzenia w Twojej wakacyjnej apteczce

Przed nami wakacje. Wielu z nas ma jakieś plany wyjazdowe i nadzieje na miło spędzony czas. Niezależnie, gdzie tym razem wyruszymy, wypadałoby odpowiednio wyposażyć swoją apteczkę. A ponieważ odw [...]

Czytaj dalej

Olejek eteryczny 4Thieves PLUS, czyli 6 w 1

2022-06-20

Olejek eteryczny 4Thieves PLUS, czyli 6 w 1

Olejki eteryczne mają wiele zastosowań, najczęściej służą jako odświeżacze powietrza, dodane do prania mogą nadać mu znakomity zapach, ale są też bazą w aromatoterapii i tym się przede wszystkim [...]

Czytaj dalej