Jedzenie a emocje
Jedzenie a emocje



Znane jest powiedzenie starożytnego greckiego filozofa, Sokratesa: „Jemy aby żyć, nie żyjemy aby jeść". Jakże istotną myśl przekazała w tym jednym zdaniu ta centralna postać starożytnej filozofii. Mało tego, wydaje się, że w dzisiejszych czasach, czasach nadmiaru jedzenia, cytat ten nabiera jeszcze większej wartości, aniżeli w wiekach przed Chrystusem.

Zastanówmy się więc, jak kwestia naszego jedzenia wygląda dziś.

Czynniki wpływające na odżywianie

Jedzenie, czyli czynność, która jest niezbędna do podtrzymywania naszego życia, może być zarówno lekiem i odpowiednim paliwem, ale może również stanowić truciznę. Niestety, często się zdarza, że najistotniejsza funkcja jedzenia, którą winno być zaspokajanie głodu, wcale nie stanowi głównego powodu zasiadania za stołem. Wszystko zależy od tego, jakie mamy podejście emocjonalne do tej pozornie błahej, rutynowej i codziennej formalności, co mieści się na naszym talerzu i jak traktujemy posiłki. Wpływ na to ma wiele czynników, takich jak: rutyna, przyzwyczajenia, nawyki, poziom świadomości, wiara, kultura, dostępność pożywienia, ale i też emocje, które (jak wiemy) nie zawsze są dobrym doradcą.


Pragnę skupić się nie na tym, co znajduje się na naszym talerzu (choć jest to niezwykle istotne), ale jak podchodzimy emocjonalnie do posiłków i co ma na to wpływ. Czy jemy, żeby żyć, czy też jemy, bo jest ku temu okazja – a tych może być przecież nieskończenie wiele.

Sytuacje traumatyczne

Występują dwie grupy osób różniące się psychicznym podejściem do jedzenia w sytuacji stresowej (obojętnie czy nagłej, czy permanentnej), nerwowości, lęku, niepowodzenia czy obawy.


Pierwsza grupa osób (sądzę, że mniej liczna) w sytuacjach traumatycznych nie ma apetytu, wykazuje odrazę do jedzenia, nic im nie smakuje i nie myślą w ogóle o posiłkach. Po czasie można zauważyć spadek masy ciała u takich osób, oznaki niedożywienia i wycieńczenia. Nawet jeśli krótkotrwałe głodówki są czasem wskazane dla zdrowia, taka sytuacja może doprowadzić do anoreksji. Zazwyczaj przyczyną takiego stanu rzeczy jest ogólne zobojętnienie i brak motywacji do czegokolwiek.


Natomiast druga grupa osób w traumie zachowuje się zgoła odmiennie. Występują u nich  napady objadania się w krótkich odstępach czasowych, sięgają bez zastanowienia po wszystko, co mają pod ręką i tracą kontrolę. Jeśli jest to dłuższy proces, to kończy się zazwyczaj znacznym przybraniem na wadze, a nawet bulimią.


Oba powyższe przypadki są zaburzeniem odżywiania na tle emocjonalnym, choć obawy te mogą mieć i inne przyczyny.

Tradycja i zwyczaje

Fakt, że jemy nie tylko po to, aby żyć, ale też „z okazji" wynika z różnych przyzwyczajeń, nawyków, tradycji. Nie wypada przecież zaprosić kogoś na spotkanie biznesowe i nie zamówić obiadu – nawet jeśli już jeden jedliśmy. Jaki byłby wstyd i obciach, gdybyśmy zaprosili kogoś z okazji imienin czy urodzin, i suto nie zastawili stołu wykwintnymi daniami. Nie jest w tym oczywiście nic złego, ale często czynimy to, bo „tak wypada", bo „co ludzie powiedzą", choć sami zdajemy sobie sprawę z tego, że przesadzamy. Nie chcemy być gorsi od innych, więc czynimy podobnie, a skoro już pokarm jest na stole, to trzeba go spożyć – przecież nie wyrzucimy. Przykłady i okoliczności można by mnożyć.

    
Istnieje wiele innych powodów...

...dla których objadamy się w sposób niekontrolowany. Często traktujemy posiłek jako źródło przyjemności. Zjedzenie czegoś pysznego (szczególnie słodkiego) zwiększa przecież poczucie szczęścia – oczywiście tylko iluzorycznie i chwilowo. Zdarza się też, że jemy z nudów. Dotyczy to w szczególności osób, które są mało aktywne, wykonują siedzącą pracę lub są zmęczone. Jedzenie lub podjadanie traktujemy w takich przypadkach jako sposób na zapełnienie pustki lub poprawę równowagi. Idąc do kina lub siedząc w wygodnym fotelu przed telewizorem, lubimy też coś pochrupać.

Lista powodów, dla których zupełnie niepotrzebnie sięgamy po pokarm, jest dużo większa, ale najczęściej nie zastanawiamy się nad tym – robimy to odruchowo, machinalnie, zwyczajowo.

Większość chorób przechodzi przez usta

Z potraw, które się zjada, powstają wszystkie choroby – głosił 2400 lat temu Herodot. Żyjemy w czasach, w których nie borykamy się z niedoborem jedzenia, codziennie otrzymujemy informacje reklamowe o superpromocjach produktów spożywczych, a te wpychane są niemalże na siłę do naszych koszyków. Ulegamy też często promocjom, okazjom, okolicznościom, zwyczajom i tradycjom, aby coś zjeść lub spróbować chociażby nowy produkt i niestety ulegamy tym pokusom i pewnej presji.


Ojciec medycyny, Hipokrates, powiadał, że: „Twoje pożywienie powinno być lekarstwem, a twoje lekarstwo powinno być pożywieniem". Czy pamiętamy o tym i przestrzegamy tej zasady?! Niech każdy odpowie sobie sam na to pytanie.


Jedzenie powinno być wyrazem miłości do samego siebie. Jeśli kochamy samego siebie, to przecież dbamy o swoje ciało i zdrowie, zależy nam na tym. Dlatego w imię miłości do samych siebie traktujmy posiłki jako li tylko konieczność do życia, a nie odwrotnie.


Opracowanie Sławomir Śmiełowski

    

    

    

    
    

    




Inne wpisy w tej kategorii

Pierzga – jeszcze więcej dobra od pszczół

2022-11-29

Pierzga – jeszcze więcej dobra od pszczół

Produktów pszczelich nie trzeba specjalnie reklamować. Warto jednak się dowiedzieć, co kryją w sobie te trochę mniej powszechne niż miód. Pierzga pszczela jest jednym z nich. Bardzo chciałbym zac [...]

Czytaj dalej

Dieta według ajurwedy (cz. 2)

2022-11-28

Dieta według ajurwedy (cz. 2)

W pierwszej części artykułu wspomniałem, czym są Wedy, co mówią te święte księgi na temat odżywiania, spożywanie jakich produktów nie jest wskazane, co to jest prasada i jak współczesna nauka odn [...]

Czytaj dalej

Piołun (bylica piołun) – zdrowotna moc goryczy

2022-11-25

Piołun (bylica piołun) – zdrowotna moc goryczy

Bylica piołun (Artemisia absinthium), czyli piołun, zwana jest także „psią rutą”, „wermutem” lub „absyntem”. Roślina ta rośnie dziko niemal w całej Europie, Afryce Północnej, w zachodniej części [...]

Czytaj dalej

Żyworódka pierzasta – zdrowie prosto z… parapetu

2022-11-23

Żyworódka pierzasta – zdrowie prosto z… parapetu

Żyworódka pierzasta (Kalanchoe pinnata, choć popularna jest też żyworódka o nazwie Kalanchoe Daigermonta, której można używać tylko zewnętrznie ) ze względu na swoje prozdrowotne właściwości staw [...]

Czytaj dalej