Kapsaicyna, czyli niezwykle zdrowa pikanteria
Kapsaicyna, czyli niezwykle zdrowa pikanteria



Nie wszyscy wiedzą o tym, że onegdaj znaną nam wszystkim papryczkę chili wykorzystywano do celów... militarnych, co ma też miejsce i dziś. Otóż przed wiekami rdzenni mieszkańcy Ameryki suszyli i proszkowali papryczki, aby w tej formie używać ich w bojach. Wykorzystując niezwykłą ostrość proszku, upośledzali nim wzrok przeciwnika, natomiast sokiem z tego warzywa nacierali groty strzał, aby ugodzony nią osobnik mocniej cierpiał.

Dziś natomiast kapsaicyna – będąca składnikiem papryczki – stosowana jest w produkcji łagodnej broni chemicznej (gaz pieprzowy) służącej do rozganiania tłumów oraz w aerozolach do celów samoobronnych. Inkowie natomiast dodawali chili do czekolady, która stanowiła ich ulubiony napój. Z biegiem lat papryczkę tę zaczęto stosować jako przyprawę. Trudno dziś wyobrazić sobie kuchnię, a w szczególności węgierską czy azjatycką, bez niej. Papryczkę od dawna stosowano też w medycynie ludowej, a dziś zajmuje ona szacowne miejsce w farmacji oraz kosmetyce. Głównym składnikiem, który nadaje warzywu niezwykłą ostrość i piekący wręcz smak, jest wspomniana już kapsaicyna. My zajmiemy się prozdrowotnymi jej właściwościami.



Kapsaicyna – cóż to takiego?

Kapsaicyna to organiczny związek chemiczny naturalnego pochodzenia przypisywany do grupy alkaloidów. Wchodzi w skład roślin z rodzaju pieprzowców (Capsicum annuum), którym nadaje bardzo ostry, piekący wręcz smak. Dla celów przemysłowych związek ten pozyskuje się głównie z papryki chili lub pieprzowca ostrego.


Po raz pierwszy czystą kapsaicynę w formie krystalicznej wyodrębnił amerykański chemik John Clough Thresh w 1876 roku. Dziś, aby określić ostrość substancji, stosuje się skalę Scoville'a. Czysta kapsaicyna ma ostrość 16 000 000 SHU, a dla porównania sos tabasco do 5 000 SHU. To obrazuję skalę ostrości, jaką ma ten niezwykły związek.


Z uwagi na swoją niesamowitą ostrość kapsaicyna w dużych dawkach jest (uwaga!) śmiertelną trucizną. Ale spokojnie, nie ma powodu do obaw, dotyczy to tylko czystego wyilozowanego środka. Naturalne stężenia kapsaicyny w żywności oraz przyprawach są bezpieczne dla zdrowia i życia – można jedynie poparzyć sobie usta i przełyk. Należy w tym miejscu pamiętać, że alkaloid ten nie jest rozpuszczalny w wodzie. Dlatego też w przypadku pieczenia w jamie ustnej nie należy płukać jej wodą, ponieważ możemy pogorszyć sytuację. Kapsaicyna rozpuszczalna jest jedynie w tłuszczach oraz w etanolu, dlatego najlepiej w takim przypadku przepłukać usta tłustym mlekiem, olejem lub... alkoholem.


Właściwości prozdrowotne
    
Wyizolowana kapsaicyna jest często składnikiem kremów, maści i plastrów stosowanych jako środki przeciwbólowe. Takie jej działanie wykorzystywane było już dawno w medycynie ludowej. Używano oczywiście papryki w całości, a dziś natomiast wiemy, jaki konkretny jej składnik jest odpowiedzialny za takie działanie. Wspomniane produkty stosowane są więc jako antidotum na wszelkiego rodzaju przewlekłe bóle mięśniowe, stawowe i nerwobóle towarzyszące reumatyzmowi, łuszczycy, czy różnego rodzaju wysypkom.


Wspaniała wiadomość jest taka, że badania naukowe dowiodły, iż kapsaicyna w przypadku raka ma lecznicze działanie. Alkaloid ten niszczy komórki nowotworowe poprzez odcięcie od dostaw tlenu, co wywołuje apoptozę, czyli ich śmierć. Być może w tym właśnie kierunku pójdzie medycyna onkologiczna.


Kapsaicyna ma ponadto wiele innych właściwości leczniczych:

•    obniża ciśnienie tętnicze oraz poziom glukozy we krwi;
•    działa przeciwdrobnoustrojowo – szczególnie na bakterie i drożdżaki;
•    przyspiesza spalanie kwasów tłuszczowych, zmniejsza apetyt, poprawia trawienie, dzięki czemu działa na organizm odchudzająco;
•    jako wspaniały antyoksydant obniża poziom „złej“ frakcji cholesterolu LDL, więc zmniejsza też ryzyko wystąpienia i rozwoju miażdżycy, choroby wieńcowej, udaru oraz zawału serca;
•    leczy uporczywy nieżyt nosa (kapsaicyna jest stosowana w sprayach do nosa).

To tylko te znane powszechnie dobrodziejstwa zdrowotne, jakie niesie za sobą stosowanie kapsaicyny. Śmiem jednak twierdzić, że to nie wszystkie.



Jak zapewnić sobie lecznicze dawki kapsaicyny?

Jeśli chodzi o dostępne na rynku preparaty z tym alkaloidem, to bezwzględnie należy stosować się do zaleceń producenta. Ekstremelne dawki mogą być bowiem szkodliwe dla zdrowia. Niewskazane jest też stosowanie takich środków przez kobiety ciężarne oraz karmiące piersią. Natomiast w przypadku naturalnego stosowania tego cudownego leku nie musimy obawiać się o przedawkowanie – Matka Natura nie dopuszcza do takich sytuacji. Ponadto w naturalnych produktach, takich jak papryka, kapsaicyna nie jest wyizolowana, dzięki czemu występuje wraz z minerałami i witaminami, co znacznie podnosi jej skuteczność prozdrowotną.


Dlatego też papryczka chili powinna zająć kluczowe miejsce w naszej kuchni. Wzbogaca ona potrawy o aromat i pikanterię. Można również stosować przeróżne naturalne przyprawy, czyli jej wersje sproszkowane.


Wspaniałym rozwiązaniem jest mielone chili stosowane regularnie w kuchniach: węgierskiej, meksykańskiej, hiszpańskiej oraz azjatyckiej. Oprócz walorów smakowych nadaje ono potrawom cechę rozgrzewającą organizm, podnosi odporność, a także przyspiesza metabolizm. Trudno wymienić tu wszystkie zalety tej wspaniałej przyprawy.


Sproszkowana ostra czerwona papryka to z kolei znakomita alternatywa dla chili. Zawiera cenne minerały, takie jak: żelazo, fosfor, wapń oraz potas, a także witaminy: A, B, C i E. Istnieje wiele odmian ostrej papryki, każda jednak ma drogocenną kapsaicynę.
Również pieprz cayenne to bogate źródło kapsaicyny. Łagodzi on wszelkie stany zapalne w organizmie, bóle stawów, głowy, a także wbóle związane z neuropatią cukrzycową.


Natomiast hitem na rynku jest najnowszy produkt, mikstura produkowana pod nazwą Paprykowe Panaceum. To wyjątkowy koncentrat kilku odmian najostrzejszych papryk: Naga Jolokia, Habanero, Trynidad Jolokia Skorpion, a także jagody górskiej i miodów: malinowego, rzepakowego oraz gryczanego. Zestawienie wspomnianych składników gwarantuje obecność także polifenoli (jagoda górska), co łącznie daje istną bombę prozdrowotną. Posiłki wzbogacone tym panaceum będą stanowić niewątpliwie przebój na świątecznych (i nie tylko) stołach.

Sławomir Śmiełowski

Inne wpisy w tej kategorii

Oliwa z oliwek – źródło zdrowych tłuszczów i nie tylko

2022-01-24

Oliwa z oliwek – źródło zdrowych tłuszczów i nie tylko

Drzewo oliwne (Olea europaea) to roślina pochodząca z regionu Morza Śródziemnego, której owoce służyły w przeszłości jako podstawa wyżywienia rdzennych populacji zamieszkujących te obszary. Olej [...]

Czytaj dalej

Jak usunąć pestycydy z organizmu

2022-01-24

Jak usunąć pestycydy z organizmu

Bardzo często otrzymuję od moich Czytelników pytania w stylu: „Panie doktorze, jak mogę poradzić sobie z pestycydami, które zawarte są w żywności? Czy istnieje jakakolwiek szansa na to, by zablok [...]

Czytaj dalej

Mocarna sosna

2022-01-21

Mocarna sosna

Sosna, silne drzewo o szerokim spektrum terapeutycznym, już dawno zostało docenione przez światową fitoterapię. Wiele dawnych cywilizacji uznawało sosnę za symbol długowieczności, a nawet (pod wz [...]

Czytaj dalej