Refluks żołądkowo-przełykowy – wyzwanie współczesności

Refluks żołądkowo-przełykowy – wyzwanie współczesności

Wspomniany w tytule refluks polega na cofaniu się zawartości żołądka do przełyku, w wyniku czego występuje tzw. zgaga. Często zresztą nazwy te są używane zamiennie, jednakże refluks to przypadłość, a uczucie pieczenia w przełyku, czyli zgaga, to skutek choroby refluksowej. Zdarza się, że treść żołądkowa, szczególnie gdy leżymy, cofa się do gardła, a nawet do ust. Nieprzyjemne uczucie wywołane w ten sposób może nawet doprowadzić do zakrztuszenia (co jest niebezpieczne) i długotrwałego kaszlu. Przyjmuje się, że na chorobę refluksową (GERD) cierpi około 20 proc. populacji, co stanowi już niemałe wyzwanie XXI wieku.



Przyczyny refluksu żołądkowo-przełykowego

Spożywany pokarm przechodzi przez przełyk do żołądka. Te dwa elementy układu pokarmowego łączy dolny zwieracz przełyku. Jest to specjalny mięsień, którego zadaniem jest zabezpieczenie, aby treść pokarmowa z żołądka nie cofała się z powrotem do przełyku, a nawet dalej do gardła. Podczas spożywania posiłku zwieracz pracując prawidłowo, przepuszcza pokarm w stronę żołądka, po czym zamyka się. Natomiast choroba refluksowa ma miejsce wówczas, gdy wspomniany zwieracz nie spełnia w 100 procentach swojego zadania. Można powiedzieć, że – tak jak każdy zawór – po prostu przepuszcza.

Z upływem czasu, czyli z wiekiem, wspomniany zwieracz, który jest (jak już wcześniej wspomniałem) mięśniem, traci swoją elastyczność i siłę naprężenia, wskutek czego spada skuteczność domykania przełyku. Dzieje się to naturalnie, ale oczywiście sami również mamy duży wpływ na rozwój tej dolegliwości. Jej nieprzyjemne skutki potęgują się po spożyciu niektórych produktów, szczególnie tych zakwaszających treść żołądkową. Zaliczamy do nich: tłuszcze zwierzęce (tłuste mięso, wędliny), nabiał o wysokiej zawartości tłuszczu oraz laktozy, czekoladę i wyroby o dużej zawartości cukru, dania smażone i pikantne, kawę oraz napoje zawierające kofeinę, napoje alkoholowe i gazowane. Nie u wszystkich osób objawy będą identyczne po spożyciu danego produktu, ale niewątpliwie te wymienione powyżej potęgują wydzielanie kwasu solnego.

Również niewłaściwy sposób jedzenia może wpływać na dolegliwości żołądkowo-przełykowe. Zbyt duże ilości jednorazowo spożytego pokarmu wyzwalają produkcję nadmiernej ilości kwasu żołądkowego, co potęguje poczucie zgagi. Chorobie sprzyja również szybkie jedzenie i takie bezpośrednio przed snem.

Podaje się również inne czynniki skutkujące chorobą refluksową, jak chociażby przyjmowanie leków (na choroby serca, astmę i nadciśnienie tętnicze) czy palenie tytoniu. Nasilają one produkcję kwasu, a jednocześnie rozluźniają zwieracz przełyku.

Profilaktyka i leczenie refluksu

Lepiej oczywiście zapobiegać, niż leczyć, stąd należy przede wszystkim ograniczyć produkty wywołujące nadkwasotę, które wyżej wymieniłem. Jeśli nie da się całkowicie wykluczyć ich z diety, to w znacznym stopniu trzeba zmniejszyć ich spożycie. Zasadą jest też, aby nie konsumować tych produktów wieczorem, jeśli już to maksymalnie do godziny 15. Oczywiście stopień zaawansowania choroby i częstotliwość występowania objawów mają tutaj kolosalne znaczenie. Każda osoba w zasadzie powinna dostosować właściwą dietę do siebie, zaobserwować, które produkty wywołują niepożądane efekty i eliminować je z menu. Należy ciągle obserwować swój organizm i odczytywać przekazywane nam przez niego sygnały.

Odradzam sięganie od razu po środki farmakologiczne. Najczęściej stosowane są bowiem inhibitory pompy protonowej (PPI) oraz inhibitory receptora H2. Ograniczają one po prostu produkcję kwasu, co zmniejszy lub zlikwiduje pieczenie w przełyku, ale jednocześnie wywoła inne niepożądane skutki uboczne. Mniejsza ilość kwasu żołądkowego zakłóci jednocześnie proces trawienia w żołądku, co sprawi, że pokarm trafi do jelit niestrawiony. W konsekwencji spowoduje to dysbiozę, czyli zaburzenie składu bakterii jelitowych, w wyniku czego cenne składniki pokarmowe (witaminy oraz minerały) nie zostaną całkowicie wchłonięte przez organizm. Jelita nie wykonają bowiem zaległej pracy przewidzianej dla żołądka. Jakie są natomiast konsekwencje niedoborów witamin i minerałów w organizmie, nie muszę pisać. Dlatego też odradzam sięganie po środki farmakologiczne.

Stosowane są też powszechnie leki zobojętniające kwaśną treść żołądka. Są to środki o odczynie zasadowym, które co prawda dość szybko eliminują objawy, ale niestety (podobnie jak PPI czy blokery receptora H2) zakłócają proces trawienny.

Dużo lepszą metodą jest naturalne zakwaszanie żołądka (wyda to się dziwne, ale właśnie chodzi o zakwaszanie). Kwaśna treść żołądkowa samoistnie ograniczy produkcję kwasów żołądkowych, nie zakłócając przy tym procesu trawienia. W tym celu należy rano i na około 20–30 minut przed każdym posiłkiem wypić szklankę wody z łyżką stołową octu jabłkowego – do smaku można dodać troszkę soku z cytryny. W połączeniu ze zdrową dietą zapewni to wyeliminowanie bardzo nieprzyjemnych skutków opisywanej przypadłości.

Sławomir Śmiełowski